Enea AZS Politechnika zatrzyma najlepszy atak PGE Basket Ligi? Bochnia zaskakuje znakomitą formą

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Enea AZS Politechnika zatrzyma najlepszy atak PGE Basket Ligi? Bochnia zaskakuje znakomitą formą - Zdjęcie główne
Autor: Konrad Czapracki/Enea AZS Politechnika Poznań | Opis: Enea AZS Politechnika ma przed sobą niezwykle wymagający pojedynek.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportEnea AZS Politechnika powalczy dziś o dalsze śrubowanie dobrych wyników w PGE Basket Lidze Kobiet. Na jej drodze stanie zespół Contimaxu MOSIR-u Bochnia, który zaczął ten sezon przebojowo. Na kogo akademiczki powinny uważać i w czym upatrywać największych atutów obecnie czołowego zespołu rozgrywek?
reklama
reklama

Rywalki Enei AZS Politechniki zaskakują mocnym wejściem w sezon

Zespół Contimaxu MOSIR-u Bochnia bynajmniej nie jest ekipą, która wykręciła swój dobry bilans, wygrywając starcia wyłącznie z maluczkimi. Drużyna prowadzona przez Artura Włodarczyka była w stanie jak dotąd pokonywać chociażby: Zagłębie Sosnowiec (69:58), Lotto AZS UMCS Lublin (100:93) i Ślęzę Wrocław (89:81). Dwa ostatnie zespoły to nie tak dawni uczestnicy europejskich pucharów i czołowe zespoły poprzedniego sezonu PGE Basket Ligi Kobiet. To pokazuje, że w teorii na Eneę AZS Politechnikę czeka trudna przeprawa. Tym bardziej, że przecież akademiczki przegrały niedawno z AZS-em UMCS-em.

Przypomnijmy, że w poprzednich rozgrywkach MOSIR Bochnia zajął ledwie dziewiąte miejsce w sezonie poza play-offami. Już teraz pięć zwycięstw tej ekipy po siedmiu kolejkach jest zbliżonym wynikiem do wszystkich tych, po które sięgnęła w zeszłym sezonie czyli ośmiu. Do tego zaliczyła 14 porażek, a po sezonie zasadniczym była drugą najmniej szczelną defensywą w PGE Basket Lidze Kobiet. Zresztą dopiero sezon temu w ogóle awansowała do tych rozgrywek z 1. ligi. 

reklama

Wtedy na starcie też potrafiła sprawić niespodziankę, ogrywając na inaugurację Eneę AJP Gorzów Wielkopolski 81:76. Jednak im dalej w las tym było gorzej, bowiem w kolejnych pięciu kolejkach udało im się wygrać tylko z Isands Jelenia Góra, będącym całkowitym outsiderem dla reszty stawki. Bochnia ulegała między innymi Artego Bydgoszcz, Wiśle Kraków, Enerdze Toruń a także wspomnianemu Zagłębiu Sosnowiec. Czy teraz obserwujemy zatem zapowiedź wyjątkowego sezonu MOSIR-u Bochnii?

"Trójki" okażą się dziś kryptonitem Enei AZS Politechniki? Bochnia ma dużo atutów

Siłą tej drużyny jest bez wątpienia znakomita dyspozycja zagranicznych koszykarek. Anya Peoples to obecnie liderka punktowa i najlepsza zbierająca. Posiada ona średnią 19.3 oczek na spotkanie oraz w sumie aż 8.2 zbiórek. Jej osiągnięcia niemalże wyrównuje Laura Stockton - bohaterka jednego z najgłośniejszych transferów tego lata zważywszy na fakt, iż jest córką legendarnego Johna Stocktona czyli koszykarza zaliczonego do składu 75-lecia NBA. Gwarantuje ona średnie punktowe na poziomie 15,8 i blisko pięć asyst na mecz przy 6.7 zbiórkach. 

reklama

Skład uzupełnia też doskonale znana w Poznaniu Brittney Jones ze średnimi oczek na poziomie 14 na mecz i nieco ponad dwoma asystami. Ważną rolę pełni natomiast Marta Marcinkowska, a nawet Karolina Dżochowska, która wypłynęła na głębsze, koszykarskie wody właśnie w stolicy Wielkopolski. Szczególną uwagę należy także poświęcić Jastinie Kosalewicz, a zatem współautorce sukcesu kobiecej drużyny w tegorocznej edycji questu "Basketu na Wolności". Jej średnia 11 punktów na mecz i imponująca średnia zbiórek wynosząca 8.3 doskonale wyrażają to, jakie wyzwanie czeka na Eneę AZS Politechnikę dziś wieczorem.

Akademiczki czeka w teorii wyjątkowo wyrównany bój, bowiem oba zespoły nie ustępują sobie w statystykach. Poznanianki mają nieznaczną przewagę przy zbiórkach oraz asystach, notując kolejne średnie na pułapie 50.8 i 18.8. Bochnia ma tymczasem wyniki wynoszące kolejno 44.67 i 16.3. Rywalki wicemistrzyń kraju to jednak zespół, który wygląda lepiej pod względem punktowym. Posiada on średnią 93.8 na 75.6 akademiczek. Enea AZS Politechnika przy jednym meczu straty ma blisko 200 oczek mniej w ogólnym rozrachunku.

Wojciecha Szawarskiego może martwić także inna kwestia, a mianowicie wyniki w kontekście rzutów trzypunktowych. MOSIR Bochnia trafiło w tym sezonie 53 "trójki" na 25 Enei. Ponadto wykonało ich 165, podczas gdy Poznaniaki zaliczyły ich jak dotychczas 115. Celność wicemistrzyń Polski również stoi na niższym poziomie niż ta w przypadku przeciwniczek, bowiem medalistki posiadają tylko 21% skuteczności, a ich rywalki 32%. Jakby tego było mało MOSIR Bochnia posiada drugą najwyższą średnią trafionych trójek w lidze, a Britney Jones ma najwięcej celnych rzutów na mecz zza obwodu w tych rozgrywkach.

Kibice Enei AZS Politechniki co mecz muszą przeżywać duży stres, patrząc na to, co dzieje się na łuku. Ostatnimi czasy każdy rywal "odpala" trójkę za trójką i to powoduje, że akademiczki nie mogą często zbudować odpowiedniej przewagi mimo swojej jakości. W strefie podkoszowej rządzą niepodzielnie, ale jeśli przeciwniczki złapią swój rytm i będą miały swój dzień, to nie ma sposobu, żeby je zatrzymać. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego muszą wtedy liczyć na to, że wezmą rywalki na przetrzymanie i przechylą szalę na swoją korzyść w samej końcówce, wykorzystując akcje po szybkich atakach, gdy rzuty trzypunktowe przestaną wpadać.

Szykuje się emocjonujący pojedynek na szczycie PGE Basket Ligi

Dziś zatem najlepiej zbierająca drużyna w postaci Enei AZS Politechniki powalczy z najlepiej punktującą ekipą Bochnii. Powalczą dwie ekipy, które posiadają prawieże bliźniacze wyniki w kontekście przechwytów, gdzie minimalnie lepszy jest MOSIR. Enea AZS natomiast buduje swoją przewagę jako lepiej asystująca drużyna. Statystycznie obie ekipy znajdują się na bardzo zbliżonym poziomie i niewykluczone, że dziś szalę na jedną lub drugą stronę może przechylić coś ekstra. 

Enea AZS Politechnika udowodniła, że ma po swojej stronie takie jednostki. Ostatnio niesamowity występ w EuroCupie zanotowała Laura Miskiniene, a wydatnie co mecz wspierają ją także chociażby G'mrice Davis i Anna Jakubiuk. Sporo możliwości w ataku przy rzutach dają także Fayeonda Fitzgerald i Jovana Popović. Akademiczki dysponują kompletną kadrą także pod względem jakościowych młodziczek, gdzie najjaśniej błyszczą Wiktoria Haegenbarth oraz Dominika Puzio. Jeśli uda się powstrzymać trójki Bochnii i zniwelować straty do minimum, drużynę Wojciecha Szawarskiego powinno czekać pewne zwycięstwo.

Początek rywalizacji na szczycie między Eneą AZS Politechniką, a Contimaxem MOSIRem Bochnią już dziś o godzinie 18:00. Potencjalna porażka utrudni akademiczkom pogoń za najwyższymi lokatami i nie pozwoli na szybsze wyprzedzenie Ślęzy Wrocław. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo