Ciepłe Wszystkich Świętych i nagła zmiana
W niedzielę, 1 listopada, prognozowana temperatura maksymalna w Polsce wynosi od 7 do 11 stopni Celsjusza. Najcieplej ma być na zachodzie kraju, w tym w Wielkopolsce, a najchłodniej na południowym wschodzie.
Pierwsze sygnały nadchodzącego ochłodzenia pojawiły się jeszcze w nocy z soboty na niedzielę, z 31 października na 1 listopada. Na północy kraju prognozowano przygruntowe przymrozki do -2 st. C oraz lokalne mgły ograniczające widzialność do 200 metrów.
Jeszcze przed 1 listopada synoptyk Agnieszka Prasek wskazywała w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”, że przełom miesięcy może być łagodniejszy, niż początkowo zakładano. W nocy w Wielkopolsce temeratury utrzymały się na poziomie kilku stopni nad zerem.
Według prognoz IMGW po Wszystkich Świętych nastąpi spadek temperatur i pojawią się poranne przymrozki - nie tylko w górach, ale też w centrum i na wschodzie kraju. Możliwe są także pierwsze epizody zimowej aury.
Co czeka Wielkopolskę w listopadzie?
Z długoterminowych opracowań IMGW wynika, że w Wielkopolsce średnia temperatura powietrza w listopadzie powinna kształtować się powyżej normy wieloletniej z lat 1991-2020. Jeśli chodzi o opady, ich suma powinna mieścić się w normie, choć na zachodzie może być nieco wilgotniej.
„Na zachodzie i południu Polski, od Ziemi Lubuskiej przez Wielkopolskę, Kujawy, Ziemię Łódzką i Kielecczyznę po Podkarpacie, średnia miesięczna temperatura powietrza najprawdopodobniej będzie się kształtować powyżej normy wieloletniej z lat 1991-2020. Na pozostałym obszarze średnia temperatura powinna zawierać się w zakresie normy. Miesięczna suma opadu atmosferycznego na przeważającym obszarze kraju powinna się kształtować w zakresie normy wieloletniej. Na zachodzie możliwa suma powyżej normy” - wskazują meteorolodzy.
Publikacje długoterminowe IMGW mają charakter eksperymentalny. Określają ogólne tendencje temperatur i sum opadów dla całego miesiąca. Nie wskazują dokładnych dat nagłych załamań pogody ani silnych uderzeń mrozu.
Kiedy spadnie pierwszy śnieg?
Dłuższe czekanie na mróz nie będzie konieczne. Jak zapowiada Agnieszka Prasek, pierwszych większych przymrozków w wielu miejscach kraju można spodziewać się już w najbliższych dniach.
- Prognozy na okres od 4 do 8 listopada wskazują, że ta temperatura minimalna w wielu regionach Polski może obniżać się do około zera, a miejscami nawet poniżej, czyli do -2, -3, -4 stopni - zapowiada Agnieszka Prasek.
Na początku miesiąca na nizinach nie należy jednak oczekiwać trwałej zimy ani intensywnych opadów śniegu. Pogodę będzie kształtował układ wyżowy.
- A czy biały krajobraz zobaczymy także nad polskimi nizinami? Na razie nie możemy tego stwierdzić. W pierwszej dekadzie listopada Polska może pozostawać pod dominującym wpływem wyżu, który będzie ograniczał te opady, ale sama obecność chłodnego powietrza nie wystarczy, by pojawił się śnieg. Potrzebna jest jeszcze odpowiednia wilgotność oraz mechanizm sprzyjający powstawaniu opadów - zaznacza Agnieszka Prasek.
I dodaje:
- Nie wykluczamy jednak, że w dalszej części listopada pojawią się już pierwsze epizody deszczu ze śniegiem lub mokrego śniegu właśnie również na nizinach, głównie w części wschodniej, lokalnie centralnej i południowo-wschodniej i także w górach.
Zima w grudniu i styczniu
Jak wynika z prognoz IMGW, w grudniu temperatury w całym kraju mają odpowiadać normie wieloletniej. Według modeli IMGW wciąż możliwe będą wówczas krótkotrwałe fale chłodu, przymrozki oraz przejściowe opady śniegu.
Z kolei w styczniu 2027 r. średnia miesięczna temperatura w całej Polsce powinna odpowiadać historycznym średnim. IMGW zaznacza, że modele nie przesądzają o rodzaju opadów. Miesięczne zestawienia nie pozwalają bowiem na wskazanie konkretnych terminów ataków zimy.
W związku z nadchodzącymi przymrozkami kierowcy powinni wyposażyć się w skrobaczki do szyb. Poranny szron może utrudniać wyjazd na drogi.
Komentarze (0)