Tego wyjścia na grzyby nie zapomną jeszcze długo. Liczyli na piękne zbiory, tymczasem skoczyło się koniecznością zawiadomienia policji i złożeniem zeznań.
Wszystko wydarzyło się w ostatni weekend w lesie niedaleko Mycielina (powiat kaliski).
Jak informują miejscowe media grzybiarze nieopodal miejscowości Kazala Stara natknęli się na ludzkie szczątki. Miał być to niekompletny szkielet ludzki. Cześć zwisała z gałęzi, reszta leżała na ziemi.
– W minioną sobotę, kilkanaście minut po godzinie 18.00, otrzymaliśmy telefon od funkcjonariuszy policji w Kaliszu z prośbą o pomoc przy wykonywaniu czynności w związku z ujawnieniem zwłok. Okazało się, że policjanci prowadzili nasze zastępy około 5 kilometrów w głąb lasu. Nasze działania polegały na ścięciu gałęzi i ściągnięciu szczątków ludzkich na ziemię oraz oświetlenie miejsca – przekazał portalowi Kalisz24.info Szymon Zieliński, rzecznik prasowy kaliskiej straży pożarnej.
Na razie nie wiadomo jak długo ciało, prawdopodobnie mężczyzny, znajdowało się w lesie. Z przekazów medialnych wynika, że było w daleko posuniętym rozkładzie. Śledczy muszą teraz wyjaśnić okoliczności zdarzenia i odpowiedzieć na pytanie, czy szczątki należały do osoby, która targnęła się na własne życie.
Komentarze (0)