Tragedia na działkach. Mężczyźnie puściły nerwy, chwycił za broń i zastrzelił zwierzę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tragedia na działkach. Mężczyźnie puściły nerwy, chwycił za broń i zastrzelił zwierzę - Zdjęcie główne
Autor: Adobe Stock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMieszkaniec gminy Pępowo, w powiecie gostyńskim, odpowie przed sądem za uśmiercenie czworonoga. Mężczyzna twierdzi, że chciał jedynie „nastraszyć” zwierzę,. jednak przyznał, że od kilku dni denerwowały go koty w ogrodzie, które , jego zdaniem, wyrządzały szkody. Za złamanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt grozi mu teraz surowa kara.
reklama
reklama

Do zdarzenia doszło pod koniec marca. Późnym czwartkowym popołudniem funkcjonariusze z Posterunku Policji w Krobi otrzymali zgłoszenie od mieszkanki z rejonu, który obejmują swoją działalnością. Kobieta informowała, że znalazła swojego czworonoga martwego.

RTG ujawniło brutalną prawdę

Właścicielka kota, zaniepokojona nagłą śmiercią kota, nie odpuściła wyjaśnienia sprawy. Zrobiłaby wiele, żeby poznać osobę, która uśmierciła jej kota. Przewiozła zwierzę do gabinetu weterynaryjnego. Dopiero specjalistyczne badanie pozwoliło wskazać realną przyczynę zgonu.

– Badanie RTG ujawniło w ciele kota śrut, który był bezpośrednią przyczyną jego śmierci – informuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.

reklama

„Chciałem go tylko nastraszyć”

Policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Po przesłuchaniu pokrzywdzonej oraz świadków, śledczy z KPP w Gostyniu szybko wytypowali podejrzanego. Okazał się nim 67-letni mieszkaniec gminy Pępowo. Podczas składania wyjaśnień mężczyzna przyznał się do oddania strzału z wiatrówki.

Swoje zachowanie tłumaczył frustracją. Jak twierdził, był zdenerwowany faktem, że koty wyrządzają szkody na terenie ogródków działkowych. Przekonywał funkcjonariuszy, że nie chciał zabić czworonoga, a jedynie go przepędzić.

Jakie są konsekwencje prawne?

Argumentacja o „straszeniu” nie uchroni jednak 67-latka przed odpowiedzialnością karną. Policjanci zabezpieczyli już broń pneumatyczną oraz zapas śrutu, które posłużą jako dowody w sprawie. Mężczyzna usłyszał zarzut zabicia zwierzęcia. Zgodnie z obowiązującą ustawą o ochronie zwierząt, za ten czyn grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

reklama

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo