reklama

Drugi Wielkopolski Bieg na Miotłach w Garbach okazał się hitem! To był prawdziwy odlot!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Drugi Wielkopolski Bieg na Miotłach w Garbach okazał się hitem! To był prawdziwy odlot! - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
15
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportCo się stanie, gdy ponad setka osób chwyci za miotły i ruszy przez pola, pokonując przeszkody? Odpowiedź jest prosta: powstaje niesamowita, pełna radości i śmiechu impreza. Drugi Wielkopolski Bieg na Miotłach z Przeszkodami w Garbach okazał się prawdziwym festiwalem zabawy i pozytywnej energii.
reklama
reklama

Tyle czarownic i mioteł w jednym miejscu nie widziałam od dawna

Na starcie pojawiły się kobiety w czarodziejskich kapeluszach, kolorowych strojach, z rozwianymi pelerynami. Było też wiele poprzebieranych dzieci w kapeluszach, ze sztucznymi wąsami, w stroju Harry'ego Pottera. Panowie zabawnych strojach, pelerynach przechadzali się z uśmiechem. Wszyscy trzymali w dłoniach miotły wszelkiego rodzaju - od tradycyjnych słomianych, po mopy, bardziej domowe wersje. Jeden z panów biegł z oldschoolowym odkurzaczem. Widok biegnących czarownic i czarowników na tle słonecznych pól był zjawiskowy!

Czytaj dalej pod zdjęciem ↓

"Pan to się tutaj dzisiaj tych dupeczek nadotyka"

reklama

Trasa biegu liczyła 3 kilometry i pełna była nietypowych przeszkód, które tylko dodawały uroku całemu wydarzeniu. Były slalomy, przeskoki przez poprzeczki niczym w jeździeckim parkurze. 

Czytaj dalej pod zdjęciem ↓

Trzeba było też wspiąć się na balot słomy. To sprawiało najwięcej problemów, ale też mnóstwo radości i śmiechu. Na szczęście, przy balocie stał potężny mężczyzna, który podsadzał wszystkich i pomagał.

- Pan to się tutaj dzisiaj tych dupeczek nadotyka - mówiła ze śmichem kobieta w czarodziejskim kapeluszu. - Cały rok na to czekałem - odpowiedział jej przemiły mężczyzna z długą brodą.

Tu nie liczyła się prędkość, a dobra zabawa

reklama

To nie był bieg na czas, choć niektórzy pokonali go bardzo szybko i stanęli na podium. Ale nie liczyła się prędkość, a dobra zabawa. I tej było pod dostatkiem. Śmiech niósł się po okolicy, a uczestnicy nie szczędzili sobie żartów i wzajemnych okrzyków wsparcia. Dla wielu była to też okazja do rodzinnego spędzenia czasu i pokazania dzieciom, że ruch może być czystą radością.

Pogoda dopisała - słońce towarzyszyło biegaczom przez całą trasę, a na mecie czekała orzeźwiająca kurtyna wodna, która była wybawieniem w ciepłe, czerwcowe przedpołudnie. Dla każdego uczestnika przewidziano nagrody - bez względu na to, czy przebiegł, przeszedł, czy przefrunął przez metę.

Wielkie święto pozytywnie zakręconych ludzi

Drugi Wielkopolski Bieg na Miotłach w Garbach to wydarzenie, które udowodniło, że sport może być świętem wspólnoty, śmiechu i… odrobiny magii. Uczestnicy już pytają o kolejną edycję, a ja nie mam wątpliwości, że ten bieg ma potencjał, by stać się wielkim świętem pozytywnie zakręconych ludzi. Do zobaczenia za rok! Niech miotły będą z Wami! 

Koniecznie zobacz galerię zdjęć.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo