Wypoczynek w wielkopolskim Boszkowie od dekad kojarzy się z słońcem, wodą i beztroską. Jednak nikt nie spodziewał się, że pod ziemią, przy ulicy Turystycznej 40, spoczywa tak unikalna pamiątka. List został ukryty w butelce w lipcu 1970 roku - w czasach, gdy nad Jeziorem Dominickim królowały dzwony, długie włosy i muzyka rockowa.
Autorzy listu sami określili się mianem hipisów. List przetrwał pod ziemią blisko 56 lat, czekając na ponowne odkrycie.
„Pomóżcie nam ich odnaleźć!”
Władze Ośrodka Żeglarskiego Boszkowie oraz miejscowego Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie chcą, aby ta historia skończyła się na samym znalezisku. Ruszyły wielkie poszukiwania autorów wiadomości. Choć od napisania listu minęły dekady, istnieje duża szansa, że jego autorzy wciąż wspominają tamte legendarne wakacje.
- Może to wasi ojcowie, wujkowie lub dziadkowie? Może ktoś z Was słyszał opowieść o chowaniu butelki w piaskach Boszkowa? - pytają organizatorzy akcji.
Rok 1970 był w Polsce czasem szczególnym - ruch hipisowski dla młodych ludzi był ucieczką od szarej rzeczywistości PRL. Odnalezienie autorów byłoby nie tylko pięknym zwieńczeniem tej historii, ale też niesamowitą okazją do poznania losów ludzi, którzy pół wieku temu wierzyli w "miłość i pokój" nad brzegiem jeziora w Boszkowie.
Znasz autorów? Daj znać!
Jeśli rozpoznajesz pismo, nazwiska lub po prostu wiesz, kto w lipcu 1970 roku imprezował w okolicach dzisiejszego Ośrodka Żeglarskiego – skontaktuj się bezpośrednio z GOSiR we Włoszakowicach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.