Warto pamiętać, że kleszcze żyją nie tylko w gęstych lasach. Równie często występują w miejscach, które odwiedzamy na co dzień: w parkach, ogrodach, na działkach czy łąkach. Ich sezon aktywności trwa od wczesnej wiosny do początku jesieni. Ponieważ ukąszenie kleszcza jest bezbolesne, łatwo je przeoczyć. Niestety, może ono skutkować poważnymi chorobami, w tym boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu.
Masz kleszcza? Liczy się czas reakcji
W momencie, kiedy zauważymy wbitego w skórę kleszcza, należy usunąć go jak najszybciej. Czas odgrywa tutaj niezwykle ważną rolę, ponieważ im dłużej pozostaje on w ciele, tym większe jest ryzyko zakażenia. Warto wiedzieć, że po około 36 godzinach prawdopodobieństwo przeniesienia bakterii znacznie wzrasta.
W aptekach możemy kupić specjalne przyrządy, które umożliwiają bezpieczne i skuteczne usunięcie kleszcza - przez chwycenie go jak najbliżej skóry i wyciągnięcie w całości. Po usunięciu trzeba dokładnie zdezynfekować miejsce ugryzienia i przez kilka kolejnych dni uważnie obserwować tę okolicę skóry.
Eksperci ostrzegają przed popularnym błędem
Warto pamiętać, że kleszcza nie wolno wyciągać palcami, usuwać igłą, rozgniatać, wyciskać ani wykręcać. Błędem jest również przypalanie go lub smarowanie tłustymi substancjami, takimi jak oleje czy kosmetyki.
Jak przypomina Narodowy Fundusz Zdrowia, do lekarza należy zgłosić się tylko wtedy, gdy po usunięciu kleszcza (całkowitym lub częściowym) pojawi się zaczerwienienie lub obrzęk w miejscu ugryzienia, a także w przypadku wystąpienia objawów grypopodobnych jak np. gorączki, nudności, wymiotów lub bólów głowy.
W takiej sytuacji wystarczy udać się do lekarza POZ lub do punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (tzw. wieczorynki). Nie ma potrzeby wzywania karetki pogotowia, ani jechania na SOR - wyjaśnia NFZ.
Wzrost zachorowań na boreliozę w Wielkopolsce
Warto pamiętać, że bakteria wywołująca boreliozę może dostać się do naszej krwi jedynie przez ugryzienie kleszcza - nie możemy zarazić się poprzez kontakt z osobą chorą, psem czy innym zwierzęciem. Na szczęście, nie każde ugryzienie kleszcza skończy się zachorowaniem.
Nieleczona blerioza może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych, zaburzeń serca, chorób stawów i mięśni. W 2025 roku w Wielkopolsce leczono ponad 6200 pacjentów, a blisko 250 z nich wymagało hospitalizacji. To ponad dwukrotny wzrost w ciągu zaledwie czterech lat.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.