44-letni mieszkaniec Trzemeszna nurkował razem z dwoma kolegami. Wszyscy mieli profesjonalne wyposażenie do nurkowania. Gdy kolega nie wypłynął dwaj pozostali nurkowie podjeli akcję poszukiwawczą. Niestety, okazała sie bezskuteczna, toteż powiadomiono służby ratunkowe. Nurka odnaleziono po 1,5 godziny poszukiwań. Natychmiast przystąpiono do akcji reanimacyjnej. Poszkodowanego przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala w Bydgoszczy. Niestety zmarł tego samoego dnia wieczorem.
- Policjanci z Witkowa pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Słupcy prowadzą śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności i przyczyny śmierci nurka - informuje gnieźnieńska policja.
Ciało zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok.
Komentarze (0)