Najpierw sterroryzowali rówieśników przy pustostanie, a godzinę później celowali z „broni” do kierowcy na jednej z głównych ulic Poznania. Mowa o dwóch nastolatkach w wieku 13 i 14 lat pochodzenia romskiego, którzy w biały dzień dopuścili się serii zuchwałych ataków.
Wyciągnął przedmiot przypominający pistolet
Wszystko zaczęło się od anonimowej wiadomości, która wpłynęła do policjantów z poznańskiej Północy - 4 maja. Do maila dołączono nagranie z samochodowej kamery. Sceny przypominały film sensacyjny: młody chłopak przejeżdżający przez jezdnię nagle zatrzymał się przed maską auta, wyciągnął przedmiot do złudzenia przypominający pistolet i wycelował prosto w kierowcę.
Mundurowi natychmiast namierzyli autora nagrania.
- Informacja o zdarzeniu nie została zgłoszona policji bezpośrednio po incydencie. Funkcjonariusze szybko ustalili jednak autora nagrania i skontaktowali się z nim. Mężczyzna złożył zawiadomienie o kierowaniu wobec niego gróźb przy użyciu przedmiotu przypominającego broń palną - informuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Najpierw napadli na 11-latków
Śledczy szybko połączyli kropki.
- Intensywna praca operacyjna, analiza zabezpieczonych materiałów oraz bardzo dobra znajomość podległego terenu przez policjantów zajmujących się problematyką nieletnich przyniosły efekt już dwa dni później - relacjonują funkcjonariusze poznańskiej policji.
Okazało się, że „pistolet”, którym nastolatek straszył kierowcę na ulicy Lechickiej, pochodził z przestępstwa dokonanego zaledwie godzinę wcześniej.
W rejonie pustostanu przy ulicy Umultowskiej dwaj napastnicy w wieku 13 i 14 lat osaczyli dwóch młodszych chłopców. Grożąc pobiciem, zażądali wydania wszystkich cennych rzeczy. Łupem nieletnich padło kilka złotych oraz... dwie plastikowe zabawki imitujące pistolety.
To właśnie jedna z tych „zdobyczy” posłużyła im chwilę później do terroryzowania dorosłego kierowcy.
- Jak ustalili śledczy, starszy z chłopców miał kierować groźby wobec kierowcy na ulicy Lechickiej, wykorzystując plastikową zabawkę przypominającą broń - potwierdzają policjanci.
Co grozi nastolatkom?
Choć sprawcy są bardzo młodzi, ich czyny są traktowane niezwykle poważnie. Materiał dowodowy w tej sprawie trafił już do Sądu Rodzinnego i Nieletnich.
- Nieletni zostali doprowadzeni do komisariatu i przesłuchani w charakterze nieletnich sprawców czynu karalnego. Zgromadzony materiał dowodowy trafi teraz do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który zdecyduje o dalszych konsekwencjach wobec chłopców - dodaje funkcjonariusz.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.