Kilka dni temu policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z Wolsztyna kontrolujący zwrócili uwagę na jadącą w ich kierunku Skodę.
Kierujący samochodem mężczyzna rozpędził ją do 116 km/h, co w terenie zabudowanym było prędkością zdecydowanie większą od tej, którą dopuszczają przepisy. Policjanci nakazali mężczyźnie zatrzymanie się do kontroli. Ten jednak zignorował podany sygnał i przyspieszając odjechał - informuje Komenda Powiatowa Policji w Wolsztynie.
Uciekał przed radiowozami, pomógł dron i pies służbowy
Policjanci ruszyli za kierowcą w pościg. Po przejechaniu kilku kilometrów mężczyzna wjechał na teren jednej z posesji, zatrzymał samochód i rzucił się do ucieczki, ukrywając się w polu kukurydzy.
Na miejscu pojawili się policjanci z Wydziału Prewencji, Wydziału Kryminalnego i Posterunku Policji w Siedlcu. Funkcjonariuszy wspomógł też przewodnik z psem służbowym oraz operator drona z Nadleśnictwa Babimost.
Wpadł po kilku godzinach
Po trwających kilka godzin poszukiwaniach mężczyzna został zatrzymany. Jak się okazało, był nietrzeźwy – badanie alkomatem wykazało 0,53 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada 1,11 promila.
Przeprowadzone następnie badanie moczu potwierdziło, że był również pod wpływem narkotyków. W tym przypadku tester potwierdził obecność w jego organizmie benzodiazepinu - informuje policja.
Jak się okazało później mężczyzna posiadał również aktywny zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, orzeczony przez Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu.
Kierowca z zarzutami i perspektywą 5 lat za kratkami
Już następnego dnia kierowca Skody usłyszał zarzuty. Odpowie za niestosowanie się do sądowego zakazu oraz ucieczkę przed policją. Sytuację mężczyzny pogorszą z pewnością wyniki badań, które potwierdziły obecność alkoholu i benzodiazepinu w jego organizmie. Za popełnione przestępstwa mieszkańcowi regionu grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)