Do zdarzenia doszło na na drodze krajowej nr 10 w Pile. 59-letni mieszkaniec Zabrza, prowadzący ciężarówkę wjechał w tył poprzedzającego go auta. Drugi kierowca, którym był 46-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego przepisowo hamował przed sygnalizatorem, na którym zapaliło się czerwone światło.
Miał prawie 1,5 promila i aktywny zakaz
Okazało się jednak, że za błędem 59-letniego kierowcy kryje się znacznie poważniejszy problem niż zwykłe zagapienie.
Badanie alkomatem wykazało, że sprawca kolizji prowadził pojazd mając w swym organizmie prawie 1,5 promila alkoholu - wyjaśnia mł.asp. Weronika Majcher z Komendy Powiatowej Policji w Pile.
To jednak nie wszystko mundurowi ustalili, że mężczyzna posiadał również aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Zatrzymany kierowca usłyszał już zarzut dotyczący prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, w czasie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, do którego się przyznał. Mężczyzna odpowie również przed sądem za spowodowanie kolizji drogowej - informuje mł.asp. Weronika Majcher.
59-letniemu mieszkańcowi Zabrza grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Pijani kierowcy to wciąż jedno z największych zagrożeń na drogach
Jak podkreśla policja, w wyniku tego zdarzenia na szczęście żaden z jego uczestników nie wymagał pomocy medycznej, jednak nietrzeźwi kierowcy to wciąż jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa na naszych drogach.
Komentarze (0)