Pożar w Sowach
Zgłoszenie o silnym zadymieniu w hali produkcyjnej w Sowach (gm. Pakosław) wpłynęło we wtorek (28 lipca) o godz. 23:25. Dyżurny rawickiej Komendy Powiatowej Państowej Straży Pożarnej natychmiast zadysponował znaczne siły i środki na miejsce zdarzenia.
Ewakuacja
Po przybyciu pierwszych zastępów strażacy zastali bardzo duże zadymienie wewnątrz obiektu.
- Wszystkie osoby znajdujące się w hali zdążyły opuścić budynek jeszcze przed przybyciem służb. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń - podkreśla mł. kpt. Rafał Spychalski, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP W Rawiczu.
W działaniach uczestniczyło 11 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z Wielkopolski i Dolnego Śląska.
- Akcja polegała na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, kontrolowanym oddymianiu hali oraz monitorowaniu sytuacji, aby nie doprowadzić do rozwoju pożaru. Ze względu na niewielką liczbę otworów wentylacyjnych proces oddymiania był długotrwały i wymagał prowadzenia działań z zachowaniem szczególnej ostrożności - dodaje oficer.
Wielogodzinne działania
Podczas akcji strażacy wykorzystywali specjalistyczny sprzęt, w tym:
- drona do monitorowania obiektu,
- kamery termowizyjne,
- detektory wielogazowe
- mobilną sprężarkę do napełniania butli aparatów ochrony dróg oddechowych, dzięki czemu ratownicy mogli bezpiecznie prowadzić działania w silnie zadymionym środowisku.
Pożar został zlokalizowany o godz. 1:23, natomiast działania strażaków trwały ponad 4 godziny. Ostatni zastęp powrócił do jednostki przed godziną 4:00.
- Przyczyna zdarzenia oraz wysokość poniesionych strat są obecnie ustalane - podsumowuje mł. kpt. Rafał Spychalski.