E-3A Sentry to powietrzny system wczesnego ostrzegania i dowodzenia, potocznie określany jako AWACS. Samolot jest wyposażony w duży radar umieszczony w charakterystycznej kopule nad kadłubem. NATO wykorzystuje E-3A do wykrywania, śledzenia i identyfikowania obiektów w powietrzu, prowadzenia obserwacji przestrzeni powietrznej, dowodzenia i koordynowania działań lotnictwa oraz przekazywania informacji innym elementom systemu obrony.
Antena NATO nad Wielkopolską
Boeing E-3A Sentry należący do NATO pojawił się w czwartek, 17 września, nad Wielkopolską. Maszyna o znakach NATO01 i numerze rejestracyjnym LX-N90448 wystartowała z bazy NATO w Geilenkirchen w Niemczech. Dane z serwisów monitorujących ruch lotniczy wskazują, że samolot skierował się nad Polskę, a następnie wykonywał wydłużone kręgi nad południową Wielkopolską, w rejonie m.in. Jarocina, Ostrowa Wielkopolskiego i Kalisza.
Na popularnych portlalach do śledzenia lotów widać, że E-3A poruszał się na wysokości około 27 tys. stóp, czyli 8,2 km, z prędkością około 389 węzłów. Zamiast kontynuować lot w jednym kierunku, maszyna wykonywała powtarzalne zakręty. Taki sposób lotu jest charakterystyczny dla misji dozoru i obserwacji, podczas których AWACS pozostaje przez dłuższy czas w wyznaczonym rejonie. Sam przebieg widoczny w aplikacji nie pozwala jednak określić, jakie konkretne obiekty były obserwowane.
E-3A Sentry jest wyposażony w dalekiego zasięgu radar i systemy rozpoznawcze. NATO wykorzystuje te samoloty do wykrywania, śledzenia i identyfikowania obiektów powietrznych, prowadzenia obserwacji przestrzeni powietrznej oraz dowodzenia i koordynowania działań lotnictwa. Według NATO - jeden AWACS lecący na wysokości około 30 tys. stóp może nadzorować obszar przekraczający 312 tys. km².
Przelot nad Wielkopolską nie oznacza sam w sobie wystąpienia bezpośredniego zagrożenia. Jest elementem szerszych działań dozoru powietrznego NATO. Sojusz podkreśla, że jego AWACS-y od 2025 roku uczestniczą również w działaniach Eastern Sentry, wzmacniających nadzór nad wschodnią flanką NATO.
Warto podkreślić: przedstawiona trasa pochodzi z publicznego systemu śledzenia lotów i pokazuje jedynie zarejestrowany przebieg lotu. Nie jest to oficjalna informacja NATO o dokładnym celu ani zadaniu konkretnej misji. Specjaliści podkreślają, że gdyby samolot wyłączył transponder, nie byłby widoczny w cywilnych systemach śledzenia typu flyradar.
Komentarze (0)