Poszedł do lekarza na badanie. Okazało się, że jest poszukiwany 7 listami gończymi

Opublikowano:
Autor: Paulina Horbacz-Hałas

Poszedł do lekarza na badanie. Okazało się, że jest poszukiwany 7 listami gończymi - Zdjęcie główne
Autor: Komenda Miejska Policji w Poznaniu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPolicjanci z Komisariatu Policji Poznań Północ zatrzymali mężczyznę, który był poszukiwany 7 listami gończymi. W ręce funkcjonariuszy wpadł, kiedy podszył się pod innego pacjenta podczas badania.
reklama

Na początku stycznia policjanci zostali wezwani do jednej z placówek medycznych znajdujących się na terenie Poznania.

Na miejscu zastali mężczyznę, który - za pośrednictwem internetowego konta pacjenta - został poinformowany o wyznaczeniu terminu badania rezonansem magnetycznym.

Podchodząc do rejestracji w celu potwierdzenia obecności na badaniu usłyszał, że właśnie jest w jego trakcie. Najwyraźniej ktoś się pod niego podszywał - relacjonuje mł. asp. Anna Klój z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Policjanci zaczekali, aż badanie się zakończy i wyjdzie osoba, u której zostało przeprowadzone. Kiedy tak się stało, funkcjonariusze poprosili mężczyznę o dowód osobisty. 

Na pierwszy rzut oka był identyczny jak osoby zgłaszającej interwencję. Po wnikliwej analizie, policjanci dostrzegli jednak ślady fałszerstwa, elementy odróżniające podrobiony dowód osobisty od oryginału - informuje mł. asp. Anna Klój.

reklama

Jak się okazuje, sfałszowanie dowodu osobistego i podszycie się pod inną osobę nie było jedynym przestępstwem mężczyzny.

Policjanci ustalili, że „fałszywy pacjent” to osoba poszukiwana aż 7 listami gończymi, m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieże, paserstwo, rozboje oraz oszustwa. 54-latek przyznał, że ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości poza granicami naszego kraju przez 14 lat - informuje poznańska policja.

reklama

Mężczyznę do powrotu do kraju skłoniły problemy zdrowotne. Aby uniknąć wpadnięcia w ręce wymiaru sprawiedliwości, opracował własną „ścieżkę diagnostyczną”. Jednak pojawienie się w przychodni osoby, pod którą się podszył, sprawiło, że jego plan się nie powiódł.

54-latek trafił do Aresztu Śledczego w Poznaniu. Stamtąd zostanie przewieziony do wyznaczonego zakładu karnego, gdzie spędzi co najmniej kolejne 2 lata za popełnione wcześniej przestępstwa. Za sfałszowanie dokumentu, posłużenie się nim oraz nielegalne przetwarzanie danych osobowych grozi mu dodatkowa kara pozbawienia wolności do 5 lat.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo