O prawdopodobnie nietrzeźwym kierowcy, jadącym dostawczakiem, policjanci odebrali dwa zgłoszenia.
Kierowca jechał wężykiem. Kobieta poinformowała policję
17 marca po godzinie 10.00 na numer alarmowy zadzwoniła kobieta. Przekazała informację, że mężczyzna jadący drogą Złotowa w kierunku miejscowości Zakrzew może być nietrzeźwy. Miał przekraczać oś jezdni, zjeżdżać na przeciwległy pas ruchu, po czym zatrzymać się w zatoczce autobusowej.
- Zgłaszająca zatrzymała się przy pojeździe i czekała na przyjazd patrolu, informując jednocześnie, że - według jej obserwacji - kierowca wymaga pomocy medycznej - podaje mł. asp. Damian Pachuc, oficer prasowy KPP w Złotowie.
62-latek sostał drgawek i miał problemy ze złapaniem oddechu
Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego - mł. asp. Agnieszkę Januzik oraz sierż. Jarosława Skowiera. Funkcjonariusze dostrzegli, że mężczyzna siedzący w pojeździe zachowuje się nienaturalnie.
- Kierowca, który chwilę wcześniej miał problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy dostał drgawek i miał problemy ze złapaniem oddechu. Funkcjonariusze zorientowali się że mężczyzna może mieć atak cukrzycowy, o czym świadczyły porozrzucane w pojeździe paski do glukometru.Udzielenie pierwszej pomocy, było utrudnione ze względu na to, że kabina pojazdu była zamknięta, a mężczyzna tracił świadomość i nie reagował na wezwania - wyjaśnia mł. asp. Damian Pachuc.
Policjantom udało dostać się do wnętrza kabiny i udzielili 62-latkowi pomocy. Do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego obserwowali jego stan zdrowia, starając się nie dopuścić do utraty przytomności.
Co było przyczyną takiego stanu kierowcy?
- Po przyjeździe pogotowia okazało się, że mężczyzna miał atak cukrzycowy, a badanie poziomu cukru we krwi wykazało, że jest to stan zagrażający życiu. Ratownicy udzielili niezbędnej pomocy, zakazali dalszej jazdy i nakazali wypocząć. Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd, skontaktowali się z pracodawcą mężczyzny i udali się z nim do Komendy Powiatowej w Złotowie, gdzie umożliwili kierowcy odświeżenie się i regenerację sił - tłumaczy mł.asp. Damian Pachuc.
Jak podaje policja, 62-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego dziękował za postawę, ponieważ ta podróż dla niego i innych uczestników ruchu drogowego mogła skończyć się tragicznie.
Na szczęście, dzięki właściwej reakcji zgaszającej kobiety i złotowskich policjantów, mężczyźnie nic się nie stało.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.