Podczas wypadku BMW dachowało. Policja ujawnia, że pasażer uciekł, zostawiając nieprzytomnego kierowcę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Podczas wypadku BMW dachowało. Policja ujawnia, że pasażer uciekł, zostawiając nieprzytomnego kierowcę - Zdjęcie główne
Autor: arch. redakcji | Opis: Gostyńskie służby w akcji/zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPodczas nocnego wypadku samochód marki BMW dachował. Zanim nadjechały służby, pasażer uciekł z miejsca zdarzenia, nie zwracając uwagi, że w samochodzie zostawia nieprzytomnego kierowcę, który utknął i potrzebował pilnej pomocy medycznej.
reklama

Do zdarzenia doszło 21 września, na łuku drogi w Gostyniu. Około godz. 21.30, prowadzący BMW zjechał z drogi. Auto zniszczyło barierki, wpadło do rowu i dachowało. W pojeździe utknęła jedna osoba, chociaż służby: straż pożarna gostyńska policja oraz zespół ratownicywa medycznego otrzymały zgłoszenie, z informacją o dwóch uczestnikach wypadku. Na miejscu był tylko nieprzytomny kierowca BMW.

Strażacy z JRG Gostyń, przy użyciu narzędzi hydraulicznych, wyciagnęli nieprzytomnego mężczyznę z samochodu, udzielili mu pierwszej pomocy, prowadząc resuscytację. Po przyjeździe karetki pogotowia czynności ratunkowe przejął zespół ratownictwa medycznego. Kierowca miał liczne obrażenia, dlatego przetransportował rannego mężczyznę do szpitala w Lesznie.

Podejrzenie nieudzielenia pomocy rennemu kierowcy

reklama

Gostyńska policja prowadząc działania, wyjaśniające okoliczności i przyczynę zdarzenia, w krótkim czasie zatrzymała również pasażera BMW.

Jest to 34-letni mężczyzna, który był nietrzeźwy - wyjaśnia kom. Monika Curyk, oficer prasowa gostyńskiej jednostki policji.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem nieudzielenia pomocy kierowcy, który podczas wypadku doznał licznych obrażeń i był nieprzytomny. Obecnie funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego KPP w Gostyniu pracują nad ustaleniem okoliczności i przyczyny wypadku. 

Stwierdzono obrażenia głowy i kręgosłupa

W jakim stanie jest kierowca?

- 27-latek doznał licznych obrażeń głowy i kręgosłupa. Policjanci ustalili, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów - uzupełnia policjantka. 

reklama

Prokurator: "sam sobie zrobił krzywdę"

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Gostyniu.

- Nie otrzymałem zgłoszenia, chociażby ze szpitala, że życie kierowcy jest zagrożone - mówi Bogdan Zygmunt, szef prokuratury.

Wskazuje, że prawdopodobnie to 27-letni prowadzący BMW jest sprawcą zdarzenia.

- Zatem sam sobie zrobił krzywdę - zauważa Bogdan Zygmunt, szef gostyńskiej prokuratury.

Od kierowcy pobrano krew do badań na zawartość alkoholu czy innych substancji odurzających.

Poza tym miał już sądowy dożywotni zakaz poruszania się pojazdami. Popełnił przestępstwo artykułu 244 Kodeksu Karnego czyli naruszył sądowy zakaz. Czekamy na kwalifikację zdarzenia, ewentualnie brane jest pod uwagę nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego. Zobaczymy, co wskażą wyniki badań krwi - przyznaje Bogdan Zygmunt.

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo