Spłonęło 650 balotów, straty ogromne. Podejrzany o podpalenie trafił do aresztu

Opublikowano:
Autor:

Spłonęło 650 balotów, straty ogromne. Podejrzany o podpalenie trafił do aresztu - Zdjęcie główne
Autor: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach | Opis: Niemal dobę strażacy gasili pożar stogu w Niewierzu, gdzie spłonęło 650 balotów słomy i kiszonki warte 90 tys. zł.
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNiemal dobę strażacy gasili pożar stogu w Niewierzu (powiat szamotulski), gdzie spłonęło 650 balotów słomy i kiszonki. O celowe podpalenie i serię innych przestępstw podejrzany jest 61-latek.
reklama

Ogień strawił 650 balotów słomy i kiszonki, powodując straty wstępnie szacowane na 90 tys. zł. W niemal 19-godzinnej akcji gaśniczej brało udział 9 zastępów straży pożarnej. Pożar wybuchł w sobotę, 19 września po południu, w miejscowości Niewierz (powiat szamotulski).

Śledczy szybko namierzyli podpalacza

Policjanci od początku podejrzewali, że ogień mógł zostać zaprószony celowo. Trop prowadził do 61-latka znanego mundurowym z wcześniejszych interwencji. Mężczyzna trafił do aresztu, a w tym czasie śledczy zebrali dowody, przesłuchali świadków i przeanalizowali monitoring. 

Zebrane dowody wskazywały nie tylko na to, że mężczyzna mógł podpalić stóg, ale również na to, że wielokrotnie kierował samochodem pomimo cofniętych uprawnień - informuje asp. szt. Sandra Chuda z Komendy Powiatowej Policji w Szmotułach. 

reklama

Mężczyzna usłyszał 8 zarzutów: jeden dotyczył umyślnego zniszczenia mienia, a pozostałe kierowania autem pomimo cofniętych uprawnień.

61-latek miał uciekać przed policją i zaatakować funkcjonariuszy 

To jednak nie koniec kłopotów 61-latka. Okazało się, że prokuratura prowadzi już wobec niego inne postępowanie m.in. za czynną napaść na funkcjonariuszy i ucieczkę przed kontrolą. 

W tamtej sprawie zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze. Do zdarzenia doszło w czerwcu bieżącego roku. Jak wynikało z okoliczności sobotniej sprawy, mężczyzna nie respektował nałożonych na niego środków. Jego zachowanie mogło utrudniać prowadzone postępowanie i wskazywało na lekceważący stosunek do obowiązujących norm prawnych - zaznacza asp. szt. Sandra Chuda.

reklama

Mężczyzna trafił do aresztu 

Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 61-latka. Sąd przychylił się do wniosku i mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za zarzucane przestępstwa 61-latkowi grozi kara wieloletniego pozbawienia wolności. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo