Po ponad dwóch dekadach policjanci z Poznańskiego Archiwum X oraz kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji we współpracy z Prokuraturą Okręgową w Poznaniu rozwikłali zagadkę tajemniczego zniknięcia Andrzeja Dziamskiego, który zaginął w kwietniu 2001 roku. Sprawa, która przez ponad 20 lat była nierozwiązana, doczekała się przełomu.
Samochód nosiło ślady ostrzału, a porywacze zażądali okupu
Andrzej Dziamski, zamożny mechanik i przedsiębiorca, 18 kwietnia 2001 roku wyjechał samochodem ze swojego domu. Niedługo później pod Poznaniem odnaleziono jego auto. Na karoserii widoczne były ślady ostrzału z broni palnej.
Wkrótce do rodziny zgłosili się porywacze, żądając okupu. Po pewnym czasie kontakt jednak się urwał, a Andrzej Dziamski przepadł bez wieści. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. Śledczy podejrzewają, że mężczyzna został zamordowany.
To oni mieli porwać Andrzeja Dziamskiego
Z ustaleń policji wynika, że za zniknięciem mężczyzny stoi zorganizowana grupa przestępcza - tzw. gang „Borusia”.
Na czele struktury stał Michał B, mężczyzna o pseudonimie „Boruś”. Przez lata mieszkał poza granicami Polski. Znalazł azyl w Hiszpanii - wyjaśnia mł. insp. Andrzej Borowiak, oficer prasowy wielkopolskiej policji.
Szef gangu „Borusia” zatrzymany w Hiszpanii
To właśnie w Hiszpanii w wyniku międzynarodowej współpracy pomiędzy służbami doszło do zatrzymania szefa gangu. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej podejrzany został przetransportowany do Poznania i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. We wtorek, 22 września, na wniosek prokuratora sąd aresztował podejrzanego.
Wcześniej w tej sprawie policjanci doprowadzili do postawienia zarzutów Sebastianowi Rz. Ps. Uśmiech. Damian W. ps. Donald przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycje do Polski. Kolejny członek gangu, Sebastian Sz. ciągle jest poszukiwany - informuje mł. insp. Andrzej Borowiak.
Piąty z członków grupy Krzysztof K. ps. „Kosa” nie usłyszał zarzutów dotyczących usiłowania zabójstwa Andrzeja Dziamskiego. Podobnie jak reszta gangu, odpowie za co najmniej kilkanaście napadów na ciężarówki z wartościowym towarem.
Komentarze (0)