reklama

Nocny dramat rusznikarza. Próbował zastrzelić cztery osoby. Grozi mu dożywocie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nocny dramat rusznikarza. Próbował zastrzelić cztery osoby. Grozi mu dożywocie - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPo listopadowym incydencie, do którego doszło w powiecie gostyńskim jesienią ubiegłego roku, właściciel posesji przebywa w areszcie. Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu skierowała akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi W. 43 - letni mężczyzna odpowie przed sądem za poczwórne usiłowanie zabójstwa za posiadanie bez wymaganego pozwolenia naboi.
reklama

Co wydarzyło się 2 listopada 2025 r.,  przy jednej z posesji w miejscowości Smogorzewo (pow. gostyński)? Przed domem rusznikarza przejechały, z niedużą prędkością, w kolumnie, cztery pojazdy. W jednym z tych samochodów znajdowali się czterej pokrzywdzeni.

Po przejechaniu przed domem oskarżonego, pojazdy zawróciły w pobliskim lesie i ponownie skierowały się do zabudowań Łukasza W. Mężczyzna w tym samym czasie wsiadł do swojego samochodu i zaparkował go przed swoją posesją - wyjaśnia prokurator, Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Gdy rusznikarz wysiadł z własnego auta, podjechał do niego samochód z pokrzywdzonymi. Jeden z przyjezdnych również wysiadł z własnego auta i zaczął rozmawiać z oskarżonym. Pomiędzy mężczyznami wywiązała się kłótnia, podczas której Łukasz W. oddał co najmniej 14 strzałów z pistoletu CZ SHADOW 2 kal. 9 mm.

reklama

Pokrzywdzeni oraz osoby w pozostałych trzech samochodach odjechali w kierunku miejscowości Piaski. Oskarżony nadal oddawał strzały w ich kierunku. Wskutek tego dwaj z pokrzywdzonych zostali ranni - jeden w rękę, a drugi w prawy bok - informuje poznańska prokuratura okręgowa.

Łukasz W. nie zamierzał odpuścić. Wsiadł do swojego auta i zaczął ścigać oddalające się samochody.

W pewnym momencie doprowadził do kontaktu z jednym z nich i zepchnął go do rowu. Sam także zatrzymał pojazd, wysiadł z niego z trzymaną w ręku bronią. Podczas, gdy dwóch z pokrzywdzonych oddalało się z samochodu, Łukasz W. oddał strzał  - przypomina prokurator Wawrzyniak.  

Na miejscu czynności prowadzili policjanci, a  efektem tych działań było zatrzymanie 5 osób: oskarżonego i pokrzywdzonych. Po wykonaniu czynności z udziałem tych ostatnich, zostali oni zwolnieni. Zarzuty przedstawiono jedynie Łukaszowi W. - początkowo dotyczyły usiłowania zabójstwa 4 osób oraz uszkodzenia ciała dwóch z pokrzywdzonych. Czterech mężczyzn mieszka w województwie lubuskim. Po przesłuchaniu oddano ich dyspozycji prokuratora. Początkowo mieli status świadków, ale warto dodać, że mężczyźni zostali zatrzymani w związku z tą sprawą w momencie, kiedy organom ścigania nie były znane jeszcze dokładne okoliczności zdarzenia. I po upływie ponad 2 miesięcy, sytuacja się zmieniła.

reklama

Nie doszlo do naruszenia miru domowego

Początkowo w sprawie rozpatrywany był również wątek naruszenia miru domowego, rozpoznawane w odrębnym postępowaniu. Zdarzenie to zostało umorzone wobec stwierdzenia prokuratora, że nie doszło zrealizowania znamion tego przestępstwa.   

- Prokurator nie stwierdził cech przestępstwa naruszenia miru domowego. Panowie nie przekroczyli linii muru, nie wtargnęli na posesję podejrzanego, a zatem nie doszło do realizacji znamion przestępstwa. Obecnie występują oni w charakterze pokrzywdzonych w sprawie - wyjaśnia Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Ostatecznie Łukaszowi W. prokurator przedstawił zarzuty usiłowania zabójstwa czterech mężczyzn. Mężczyzna przed sądem odpowiadać będzie także za posiadanie bez wymaganego pozwolenia naboi (sześciu sygnałowych, jednego pośredniego, dwóch sztucerowych).

reklama

Oskarżony, jako prowadzący koncesjonowaną działalność obrotu bronią i amunicją, miał prawo do posiadania broni, w tym jednostki, z której oddał strzały do pokrzywdzonych - przypomina Łukasz Wawrzyniak. 

Nie znaleziono dowódów na to, że działał w obronie własnej

Mieszkaniec Smogorzewa nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Rusznikarz złożył wyjaśnienia, w których przedstawił własną wersję przebiegu zdarzenia. Broniąc się utrzymywał, że użył broni w obronie własnej. Jednak prokuratura, w toku śledztwa, uzyskała kompleksową opinię balistyczną, połączoną z ekspertyzą mechanoskopijną. Kwestie, które podnosił oskarżony, że bronił się przed napastnikam, nie zostały potwierdzone żadnymi dowodami. 

Ponadto wskazał, że żałuje tego co się wydarzyło i chciałby cofnąć czas, ponieważ działał pod wpływem dużych emocji - uzupełnia prokurator Wawrzyniak. 

Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu skierowała akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi W. 43 - letni mężczyzna odpowie przed sądem za poczwórne usiłowanie zabójstwa. Rusznikarzowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo