Niezwykły finał kontroli drogowej w Wielkopolsce. Zamiast wypisywać mandat, policjant gasił pożar

Opublikowano:
Autor:

Niezwykły finał kontroli drogowej w Wielkopolsce. Zamiast wypisywać mandat, policjant gasił pożar - Zdjęcie główne
Autor: Wielkopolska Policja | Opis: Zatrzymana za przekroczenie prędkości kobieta miała dla policjanta tłumaczenie, które brzmiało jak kolejna zręczna wymówka. Szybko okazało się jednak, że mieszkanka powiatu nowotomyskiego mówi prawdę – w jej domu właśnie wybuchł pożar.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZatrzymana za przekroczenie prędkości kobieta miała dla policjanta tłumaczenie, które brzmiało jak kolejna zręczna wymówka. Szybko okazało się jednak, że mieszkanka powiatu nowotomyskiego mówi prawdę – w jej domu właśnie wybuchł pożar.
reklama

W poniedziałek, 8 czerwca po godzinie 11:00 w miejscowości Boruja Kościelna (powiat nowotomyski) doszło do niezwykle nietypowej interwencji. Policjant drogówki zatrzymał do rutynowej kontroli samochód osobowy. Powodem było przekroczenie dozwolonej prędkości przez siedzącą za kierownicą kobietę. 

Kobieta, wyraźnie zdenerwowana, poinformowała funkcjonariusza, że spieszy się do domu, ponieważ chwilę wcześniej otrzymała telefon od sąsiada. Mężczyzna miał zauważyć dym wydobywający się z okna jej domu i zaalarmował właścicielkę o możliwym pożarze - informuje podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Tomyślu. 

Wymówka okazała się prawdą 

Choć początkowo tłumaczenie kobiety brzmiało jak wymówka, to tym razem historia okazała się w stu procentach prawdziwa. 

reklama

Policjant ruszył wraz z kobietą w kierunku jej domu, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce. Gdy tylko dotarli pod wskazany adres z okien budynku rzeczywiście wydobywały się już kłęby gęstego dymu.

Po otwarciu drzwi oczom właścicielki i funkcjonariusza ukazało się zadymione wnętrze oraz paląca się podłoga w jednym z pokoi. Nie było czasu do stracenia. Policjant natychmiast przystąpił do gaszenia ognia i skutecznie opanował sytuację - przekazuje podkom. Barbara Sobieszek.

Zamiast mandatu... pouczenie 

Jak się okazało, źródłem ognia był promiennik grzewczy przymocowany do drewnianej skrzyni. Zwarcie elektryczne doprowadziło do zapalenia się konstrukcji, która spłonęła doszczętnie. Na szczęście ogień nie zdążył przenieść się na stojące obok meble – gdyby tak się stało, skutki mogłyby być znacznie poważniejsze. 

reklama

Po zakończeniu interwencji kierująca została pouczona za przekroczenie prędkości. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że był to jeden z tych przypadków, gdy pośpiech miał wyjątkowo mocne uzasadnienie - podkreśla Barbara Sobieszek.

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo