Prace poszukiwawcze prowadzone były w październiku przez pracowników Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Pogorzeli (powiat gostyński) we współpracy z nieformalną Grupą Pozytywnych Detektorystów, kierowaną przez Daniela Dylewskiego. Głównym celem akcji, na którą wcześniej uzyskano niezbędne zgody od Nadleśnictwa Piaski oraz Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, było odnalezienie historycznej tablicy, która w przeszłości znajdowała się na kamieniu w Dobrej Pomocy. W poszukiwaniach wzięli udział także lokalni mieszkańcy.
Efekt okazał się jednak znacznie ciekawszy, niż przewidywano. Cenny topór bojowy odnalazł Michał Inko, z kolei na strzemię trafił kolejny z poszukiwaczy, Mikołaj. Zgodnie z procedurami znalezisko natychmiast zgłoszono do konserwatora zabytków, przekazując mu dokładne dane o głębokości zalegania przedmiotu i kontekście jego odkrycia. Przedmiot trafi teraz do oględzin i dalszej ekspertyzy.
– Trudno to połączyć z lokalną historią, czy też szerzej tworzyć hipotezy, jeśli chodzi o to, w jaki sposób na tym terenie się znalazł. Na tę chwilę jest przede wszystkim za wcześnie. Okoliczności, w których topór bojowy mógł się znaleźć w okolicy Dobrej Pomocy mogły być wszelakie – tłumaczy Damian Płowy, pełniący obowiązki kierownika Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Pogorzeli.
Odkrywcy oczekują na dokładną klasyfikację i typologię zabytku
Odkrywcy nawiązali już kontakt ze specjalistami z zakresu średniowiecznej wojskowości oraz bronioznawcami, oczekując na dokładną klasyfikację i typologię zabytku. Choć motywem przewodnim akcji były poszukiwania zupełnie innego obiektu, nikt nie ma wątpliwości, że natrafiono na unikatowy ślad z przeszłości.
– Absolutnie nie wiedzieliśmy, że w okolicy, gdzie prowadziliśmy prace poszukiwawcze, natrafimy na taki przedmiot, dlatego faktycznie jest to dla nas sensacyjne odkrycie, jeśli chodzi o nasz region, gdyż tego typu przedmioty nie trafiają się często – podsumowuje Damian Płowy.
Dokładna lokalizacja odkrycia, na życzenie pasjonatów, na razie musi pozostać tajemnicą. Poszukiwacze zapowiadają dokładny rekonesans obszaru, chcąc uniknąć niekontrolowanego napływu spacerowiczów i chronić walory przyrodnicze terenu zarządzanego przez Nadleśnictwo Piaski.
Kim są Pozytywni Detektoryści?
Grupa Pozytywnych Detektorystów to nieformalna organizacja, do której należą również ludzie z okolic Pogorzeli. W ostatnich poszukiwaniach brało udział również kilku mieszkańców gminy. Natomiast szefem jest Daniel Dylewski, który jest też między innymi współorganizatorem poszukiwań w Poniecu.
- Współdziałamy od wielu lat, zarówno na stopie prywatnej, ale też jako instytucja, jaką jest biblioteka publiczna. Niejednokrotnie uczestniczył w różnych akcjach, które organizowała biblioteka - między innymi w grach miejskich, spotkaniach tematycznych, ale też w poszukiwaniach. Kiedy w 2021 roku organizowaliśmy poszukiwania, między innymi Grupa Pozytywnych Detektorystów w nich uczestniczyła - tłumaczy Damian Płowy.
Grupa osób, biorąca udział w tego rodzaju akcjach w naszym regionie podchodzi do zadania na zasadzie "nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę trafi się w terenie".
Damian Płowy szczegóły lokalizacji znalezionego przedmiotu pozostawia na razie w tajemnicy.
- Pewnych rzeczy po prostu nie chcemy zdradzać przedwcześnie. Chcielibyśmy najpierw skrupulatnie przejść ten teren i zrobić rekonesans. Nie chcemy, żeby umknęło nam to, co jeszcze jest do odkrycia, kiedy ludzie zaczną tam chodzić na spacery - przyznaje. - Poza tym są to tereny należące do Nadleśnictwa Piaski i chociażby ze względu na szatę roślinną i zwierzęcą chcielibyśmy mieć to wszystko pod naszą kontrolą.
Komentarze (0)