Kurczaki "chrzczone" wodą? Kontrolerzy zbadali drób sprzedawany w sklepach, nieprawidłowości w niemal połowie partii

Opublikowano:
Autor:

Kurczaki "chrzczone" wodą? Kontrolerzy zbadali drób sprzedawany w sklepach, nieprawidłowości w niemal połowie partii - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Inspektorzy radzą dobrze przeanalizować etykietę, zanim zdecydujemy się na kupno drobiu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościInspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) zbadała mięso drobiowe, zarówno oferowane w sklepach, jak i u samych producentów. Uchybienia wykryto w niemal co drugim kontrolowanym miejscu.
reklama

W ramach kontroli rynku drobiu inspektorzy wzięli pod lupę 141 podmiotów, zarówno producentów, jak i placówki handlowe. Negatywny wynik kontroli odnotowano w 66 miejscach, co stanowi 46,8% wszystkich sprawdzonych przedsiębiorstw.

Co i jak badali inspektorzy?

Weryfikacji poddano partie produktów w czterech kategoriach:

  • Cechy organoleptyczne (wygląd, zapach, smak): sprawdzonych zostało 155 partii - ten aspekt nie budził żadnych zastrzeżeń inspektorów.
  • Parametry fizykochemiczne: zbadane w 94 partiach, z czego zakwestionowano aż 52 (55,3%).
  • Znakowanie produktów: skontrolowane w 266 partiach, uchybienia wykazano w przypadku 49 partii (18,4%).
  • Zgodność anatomiczna: oceniona w 32 partiach.

 

Woda w mięsie - czy to celowe działanie?

reklama

Najwięcej zastrzeżeń w laboratoriach dotyczyło parametrów fizykochemicznych. Główną przyczyną zakwestionowania ponad połowy badanych partii było przekroczenie najwyższego dopuszczalnego współczynnika zawartości wody do zawartości białka (W/RP).

Inspektorzy uspokajają jednak, że samo przekroczenie wskaźnika nie jest jednoznaczne z celowym oszustwem. Może ono wynikać również z czynników naturalnych i fizjologicznych. W celu wyjaśnienia tej kwestii przeprowadzono dodatkowe analizy, które nie wykazały obecności niedeklarowanych substancji, co wykluczyło celowe zafałszowanie poprzez sztuczne napompowanie mięsa wodą.

- Zanim włożysz mięso do koszyka warto poświęcić kilka sekund na sprawdzenie etykiety - radzą inspektorzy IJHARS. - Najlepiej zacząć od nazwy produktu. Powinna ona dokładnie informować o tym, co znajduje się w opakowaniu. Na opakowaniu powinna znaleźć się również informacja czy mięso jest świeże, mrożone, czy głęboko mrożone,. Równie ważne jest pochodzenie mięsa. 

reklama

Błędy w etykietach i oznakowaniu towarów

Część nieprawidłowości - dotycząca 18,4% sprawdzonych partii - wiązała się z błędami w znakowaniu produktów. Konsumenci w sklepach mogą natrafić na etykiety wprowadzające w błąd lub pomijające ważne informacje. Do najczęstszych uchybień należały:

  • Stosowanie niepełnych lub nieprawidłowych nazw produktów.
  • Brak informacji o kraju lub miejscu pochodzenia albo prezentowanie jej w niewłaściwy sposób.
  • Brak grafiki przedstawiającej flagę państwa pochodzenia.
  • Pominięcie informacji o tym, czy mięso jest świeże, mrożone, czy głęboko mrożone.
  • Podawanie błędnych danych identyfikujących producenta.
  • Używanie mylących deklaracji, np. sugerujących wyjątkowe cechy produktu poprzez hasła typu „bez fosforanów” czy „bez glutaminianów”.
  • Niewłaściwe podawanie terminu przydatności do spożycia (np. stosowanie trudnych do odczytania, kodowanych form typu „06/03/L2” zamiast czytelnego zapisu zawierającego dzień, miesiąc i rok).
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo