Dramatyczna walka o życie Piotra. Trwa pilna zbiórka na leczenie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dramatyczna walka o życie Piotra. Trwa pilna zbiórka na leczenie - Zdjęcie główne
Autor: arch. portalu | Opis: 25-letni Piotr choruje na niezwykle rzadką, agresywną chorobę, która niszczy kości, układ hormonalny i powoli, z każdym rokiem, odbiera szansę na normalne życie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPan Piotr od urodzenia zmagał się z dziesiątkami dolegliwości, a lekarze - jak podkreślają bliscy - latami leczyli go „na oślep”. Dopiero jako 17-latek usłyszał diagnozę - rzadki i agresywny zespół McCune’a-Albrighta. Samotna mama, która po śmierci męża sprawuje nad nim całodobową opiekę, zbiera teraz pieniądze na kosztowną kurację za granicą, by uratować syna.
reklama

Pochodzący z Kostrzyna pod Poznaniem 25-letni Piotr Kaminiczny urodził się jako zdrowe dziecko. Jednak po upływie zaledwie kilku miesięcy, nagle zaczął się dusić. Od tamtego momentu zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Przez lata lekarze rozkładali ręce, a przez całe swoje życie pan Piotr był nieustannie leczony na dziesiątki różnych dolegliwości. 

Samotna mama walczy o życie syna 

Gdy skończył 17 lat, postawiono wreszcie diagnozę - okazało się, że cierpi na zespół McCune’a-Albrighta. To niezwykle rzadka, agresywna i podstępna choroba, która niszczy kości oraz układ hormonalny i powoli odbiera szansę na normalne życie. 

Kiedy Piotr miał 12 lat, spotkał nas kolejny potężny cios - zmarł jego tata. Zostałam sama z chorym synem, który wymagał opieki 24 godziny na dobę. Nie mogłam podjąć normalnej pracy. Podjęłam pracę na umowę zlecenie, żeby w każdej chwili móc jechać z synem na pogotowie - podkreśla mama pana Piotra.

reklama

Zbiórka na walkę z rzadką chorobą

W Polsce lekarze niestety nie znaleźli skutecznego leczenia dla młodego mężczyzny. Pojawiła się jednak iskierka nadziei: nowoczesna kuracja za granicą. Niestety, jej koszty są gigantyczne. 

Termin drugiej wizyty w Niemczech przypada już 21 września. Jak podkreśla mama 25-latka, przerwanie terapii grozi zatrzymaniem pracy narządów wewnętrznych. Rodzina robi wszystko, by zdobyć fundusze - zbierają nawet butelki kaucjonowane, bo do wyjazdu zostało niewiele czasu, a liczy się każdy grosz.

Sama nie dam już rady, moje siły całkowicie się wyczerpały. Proszę, pomóżcie mi uratować syna. Każda złotówka, każde udostępnienie tej zbiórki to dla nas szansa na życie. Błagam o pomoc w imieniu swoim i moich dzieci - prosi pani Katarzyna. 

reklama

Wszystkie osoby, które chcą pomóc i sfinansować leczenie pana Piotra, mogą to zrobić na portalu pomagam.pl - KLIKNIJ TUTAJ.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo