[AKTUALIZACJA, godz. 16:20]
Witamy w relacji! Po raz pierwszy w historii naszego portalu zapraszam na relację z meczu piłki nożnej kobiet. Okazja jest jednak wyjątkowa. Lech Poznań UAM, a więc kobieca drużyna Kolejorza staje przed szansą awansu do finału Pucharu Polski Kobiet. Zadanie to będzie trudne. Do Poznania przyjechał bowiem GKS Katowice, a więc aktualny mistrz Polski. Tak prestiżowe spotkanie musiało mieć godną oprawę. Areną dzisiejszych zmagań będzie stadion przy Bułgarskiej! Jak potoczy się ten mecz? Zapraszamy do śledzenia naszej relacji!
Błyskawiczna kariera kobiecego Kolejorza
[AKTUALIZACJA, godz. 16:50]
Lech Poznań UAM to bardzo młody, ale za to prężnie działający zespół. Został założony przed sezonem 2021/2022. Już w pierwszych swoich rozgrywkach - III ligi był bezkonkurencyjny i wywalczył awans do ligi drugiej, którą również opuścił po roku. Na chwilę zakotwiczył w Orlen I lidze kobiet, ale w ubiegłym sezonie 2024/2025 zajął drugie miejsce w rozgrywkach i awansował do kobiecej Ekstraligi. Podopieczne Alicji Zając w pierwszym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej radzą sobie dobrze. Zdobyły bowiem dwadzieścia jeden punktów, które dało sześć zwycięstw, trzy remisy i siedem porażek i są niemal pewne utrzymania. To jak na beniaminka rozgrywek jest bardzo dobry wynik, tym bardziej, że wciąż są w grze o Puchar Polski. To zdecydowanie ich największy sukces, bowiem wcześnie biało-niebieskie najdalej zachodziły do 1/16 finału tych rozgrywek.
[AKTUALIZACJA, godz. 17:10]
Dzisiejsze spotkanie jest w ofercie zaledwie trzech bukmacherów. Każdy z nich przewiduje zdecydowane zwycięstwo GKS-u Katowice. Za postawioną złotówkę na ekipę gości można średnio dziś wygrać 1,47 zł. Remis wart jest średnio 4,50 zł, zaś wygrana kobiecego Kolejorza 5,37 zł za postawioną złotówkę.
Aktualny mistrz Polski przyjeżdża dziś na Bułgarską
[AKTUALIZACJA, godz. 17:33]
Jeśli ktoś myślał, że GKS Katowice to tylko męski klub piłkarski to żyje w dużym błędzie. "Gieksa" ma także swoje drużyny hokeja na lodzie oraz siatkówki, a także kobiecej piłki nożnej. Ta ostatnia to ubiegłoroczne mistrzynie Polski i uczestniczki tegorocznej Ligi Mistrzyń oraz Pucharu Europy. Wprawdzie w rozgrywkach na Starym Kontynencie ekipie z Katowic nie poszło najlepiej, ale na krajowym podwórku wciąż liczy się nawet w grze o mistrzostwo, mając do rozegrania dwa mecze mniej niż pozostałe konkurentki. Obecnie "Gieksa" zajmuje czwarte miejsce w tabeli Ekstraligi z dorobkiem trzydziestu punktów.
Jak szło obu drużynom w Pucharze Polski?
[AKTUALIZACJA, godz. 18:05]
Spójrzmy na to, jak wyglądały dotychczasowe mecze w Pucharze Polski. Lech Poznań UAM pokonał do tej pory Iskrę Tarnów (4:0), Polonię Środa Wielkopolska (5:0), KKP Warszawa (5:0) oraz Górnika Łęczna (1:0). Z kolei GKS Katowice wygrał z Respektem Myślenice (6:0), Rekordem Bielsko-Biała (2:0), Ślężą Wrocław (2:0) oraz Legią Warszawa (2:1).
Najważniejsze wydarzenia I połowy
1' Początek spotkania.
15' Jak na razie dosyć wyrównana gra z obu stron. Lepiej w mecz wszedł GKS, ale z czasem coraz lepiej prezentuje się Lech. Niebiesko-białe miały dwa rzuty rożne. Po drugim z nich niezły strzał oddała Marta Kwiatkowska, ale minimalnie chybiła.
22' GOOOOOOL GKS na prowadzeniu. Dośrodkowanie z rzutu rożnego w bramkę, gdzie jest spore zamieszanie. Najlepiej w nim odnajduje się Patricia Hmirova, który praktycznie z linii bramkowej pakuje piłkę do siatki.
25' GOOOOOOL Dwubramkowe prowadzenie mistrzyń Polski. Szybka kontra, którą lobem nad bramkarką Lecha wykończyła Klaudia Maciążka.
43' Niezłe uderzenie z dystansu w wykonaniu Mai Kuleczki. Bramkarka GKS-u nie miał jednak zbyt wielkich problemów z jego wyłapaniem.
45' GOOOOOOL Niestety trzecia bramka dla GKS-u Katowice. Po raz kolejny pojedynek w sytuacji sam na sam z Jagodą Sapor wygrywa Klaudia Maciążka. Po chwili sędzina zakończyła pierwszą połowę.
Najważniejsze wydarzenia II połowy
46' Początek drugiej części gry. Ogłoszono także frekwencję na dzisiejszym meczu. Na trybunach Enea Stadionu zasiadło 8 311 kibiców. Jest to rekord Polski jeśli chodzi o frekwencję na jakimkolwiek klubowym meczu kobiecej piłki nożnej!
61' Bardzo dobra okazja dla Lecha. Świetne podanie na wolne pole otrzymała Julia Przybył. Wahadłowa Lecha była w sytuacji sam na sam z Wiktorią Marzec, ale to bramkarka GKS-u okazała się lepsza i wybronił uderzenie. Po chwili jeszcze jedno uderzenie. Tym razem z dystansu strzelała Marta Kwiatkowska, ale piłka trafia tylko w spojenie bramki gości.
72' Kolejna niezła sytuacja Lechitek. Tym razem rzut rożny. Wydawało się, że obrona GKS-u poradziła sobie z dośrodkowaniem, ale piłka trafiła do Małgorzaty Jurek. Rezerwowa Kolejorza oddała niezły strzał, ale minimalnie niecelny.
82' Pierwsza w drugiej połowie okazja dla GKS-u. Z rzutu wolnego bezpośrednio na bramkę uderzyła Victoria Kalaberova, ale jej strzał był niecelny.
89' GOOOOOOL Piłka nożna jednak nie jest zbyt sprawiedliwa. Lech częściej atakował w drugiej połowie, ale to GKS strzela czwartą bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzela Andjela Milovanovic.
90' Do drugiej połowy doliczone zostały cztery minuty.
90' + 2 GOOOOOOL Kapitalna bramka podkreśla zdecydowaną dominację GKS-u w dzisiejszym meczu. Pięknym trafieniem z dystansu popisała się Julia Langosz.
90' + 4 Koniec spotkania. Lech Poznań UAM przegrywa z GKS-em Katowice 0:5 i to mistrzynie Polski awansują do finału Orlen Pucharu Polski Kobiet.
Lech Poznań UAM - GKS Katowice 0:5 (0:3)
Bramki:
22’ 0:1 Patricia Hmirova
25’ 0:2 Klaudia Maciążka
45’ 0:3 Klaudia Maciążka
89’ 0:4 Andjela Milovanovic
90’ + 2 0:5 Julia Langosz
Składy w spotkaniu Lech Poznań UAM - GKS Katowice
Powiedziały po meczu
Klaudia Wojtkowiak, kapitanka Lecha
Wiedziałyśmy, że pierwsze piętnaście minut będzie dla nas ciężkie, ale wiedziałyśmy na co się piszemy. Nie sądziłyśmy jednak, że będzie 3:0 do przerwy. W przerwie padło trochę ostrych słów i myślę, że druga połowa nie odzwierciedla wyniku i tego, że one wpakowały nam kolejne dwie bramki, bo to my powinnyśmy je strzelić. Szkoda, ale uczymy się na błędach. Taki mecz na takim stadionie mnie mocno motywował. Gram od małego w Lechu i wyobrażałam to sobie właśnie w taki sposób. Nieco inaczej na boisku, bo my jesteśmy Lech Poznań i chcemy wygrywać. Spełniłam jedno ze swoich marzeń. Drugim była gra w finale. Ono się nie udało, ale jestem wdzięczna kibicom, którzy byli z nami od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty i wspierali nas przez cały czas. Przed nami jeszcze niemal pół sezonu i mecze, gdzie możemy powalczyć o pełną pulę. Nie załamujemy się, tylko walczymy dalej, bo w sobotę gramy kolejny ciężki mecz.
Alicja Zając, trenerka Lecha
Wynik nie do końca odzwierciedla nasz styl, chęć czy wolę walki w tym meczu. Myślę, że przede wszystkim bramka na 3:0 podcięła skrzydła zespołowi, ale w przerwie staraliśmy się wpłynąć na morale. Mówiliśmy, że zawodniczki nie mają nic do stracenia, grają przy fajnej publiczności i myślę, że druga połowa była lepsza. Zabrakło bramki. Gdyby Julka strzeliła na 3:1, to myślę, że mogłoby być inaczej - dużo bardziej nerwowo. Te dziewczyny są prawdziwymi są prawdziwymi Lechitkami i dałyby się pociąć za ten klub. Było widać, że ten doping je niósł. Dla mnie to też ogromne przeżycie, bo kiedy spojrzało się na trybuny to powiedziałam “Wow”. Cieszę się, że jesteśmy w takim miejscu w jakim jesteśmy, że Lech Poznań pokazuje znów coś wielkiego w piłce kobiecej. Myślę, że to fajne, że coś robimy jako pierwsi i niech to będzie sygnał dla innych klubów. Mam nadzieję, że kibice zaczną się teraz regularnie przyjeżdżać na nasze domowe mecze do Plewisk i będziemy go zapełniali. Mam też nadzieję, że będziemy częściej grać tutaj i już niedługo wygramy na boisku przy Bułgarskiej.
Karolina Koch, trenerka GKS-u Katowice
W pierwszej połowie całkowicie kontrolowałyśmy to spotkanie, co podkreśliły trzy bramki. W drugiej połowie oddałyśmy inicjatywę Lechowi, ale strzeliłyśmy dwie piękne bramki i wynik jest czymś wspaniałym. W stosunku do ostatniego meczu z Lechitkami udało się poprawić pewne elementy i ich timing, który wówczas zawodził. Dziewczyny to świetnie zrealizowały, tworzyły dobre akcje i to mimo tego, że niemal połowa drużyny dopiero wczoraj wróciła ze zgrupowań reprezentacyjnych. Poznań stworzył świetne widowisko i życzę każdemu miastu, żeby organizował takie mecze, bo to jest piękna reklama kobiecej piłki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.