Pierwszy kwietniowy mecz Lecha przy Bułgarskiej. Kolejorz zagra z GKS-em Katowice [RELACJA NA ŻYWO, AKTUALIZACJE]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pierwszy kwietniowy mecz Lecha przy Bułgarskiej. Kolejorz zagra z GKS-em Katowice [RELACJA NA ŻYWO, AKTUALIZACJE] - Zdjęcie główne
Autor: Kuba Piotrowicz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportCzas na kolejne domowe spotkanie Lecha Poznań! Tym razem Kolejorz podejmie GKS Katowice. Czy podopiecznym Nielsa Frederiksena uda się powiększyć przewagę nad innym kandydatami do mistrzostwa Polski? Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo z tego spotkania!
reklama

[AKTUALIZACJA, godz. 14:00]

Witamy w relacji! Lech Poznań rozegra dziś mecz 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy! Rywalem Kolejorza będzie GKS Katowice. Niebiesko-biali mają okazję powiększyć swoją przewagę w tabeli nad największymi rywalami w walce o tytuł. Czy im się to uda? Zapraszamy do śledzenia relacji z tego meczu!

Pucharowy thriller rywali Lecha

[AKTUALIZACJA, godz. 15:20]

GKS Katowice ma za sobą thriller w Pucharze Polski. W półfinale tych rozgrywek podopieczni Rafała Góraka ulegli po rzutach karnych Rakowowi Częstochowa. Mecz jednak miał bardzo dramatyczny przebieg. "Gieksa" prowadziła już 2:0, jednak ekipa z Częstochowy odrobiła straty już na początku drugiej połowy, a nawet objęła prowadzenie i wydawało się, że to właśnie ona awansuje, jednak GKS strzelił gola w doliczonym czasie na 3:3. W dogrywce każda ze stron strzeliła po jeszcze jednej bramce i doszło do rzutów karnych. W serii "jedenastek" swoje próby zmarnowali Erik Jirka oraz Sebastian Milewski i to Raków mógł cieszyć się z awansu do finału na Stadionie Narodowym. Po 120 minutach w czwartek "Gieksa" może być dzisiaj bardzo zmęczona, ale boisko zweryfikuje umiejętności i fizyczność jednych i drugich.

reklama

[AKTUALIZACJA, godz. 15:45]

Faworytem tego spotkania według bukmacherów jest Lech Poznań. Za jego zwycięstwo skłonni są oni zapłacić 1,52 zł za postawioną złotówkę. Remis wart jest 4,78 zł, zaś za wygraną GKS-u Katowice można wygrać 5,53 zł, jeśli postawi się na "Gieksę" złotówkę.

[AKTUALIZACJA, godz. 17:02]

Dzisiejsze spotkanie poprowadzi Damian Sylwestrzak z Wrocławia. Arbiter ten prowadził w tym sezonie cztery mecze z udziałem dzisiejszych rywali. Lepiej wspomina go GKS, ponieważ wygrał 4:1 w meczu prowadzonym przez Sylwestrzaka z Arką Gdynia. Z kolei Lech z tym sędzia ma bilans 1-1-1. Na liniach sędziemu z Wrocławia pomagać będą Paweł Sokolnicki i Krzysztof Stępień. Sędzią technicznym będzie Szymon Rutkowski, zaś za VAR odpowiedzialni są Paweł Malec i Marek Opaliński.

reklama

Ważne wydarzenia przed meczem

[AKTUALIZACJA, godz. 17:28]

Tuż przed meczem miały miejsce dwa ważne wydarzenia. Najpierw kapitan Kolejorza Mikael Ishak odebrał statuetkę statuetkę najlepszego zawodnika marca w Ekstraklasie. Następnie cały stadion powstał i zamilknął na minutę ciszy. Była ona związana ze śmiercią Jacka Magiery. Asystent selekcjonera reprezentacji Polski, a wcześniej trener m.in. Śląska Wrocław czy Legii Warszawa zmarł podczas treningu biegowego. Miał 49 lat.

Skład Lecha na mecz GKS-em Katowice

W porównaniu do meczu z Jagiellonią Białystok w składzie Lecha doszło do jednej zmiany. Antonio Milica zastąpił Wojciech Mońka.  

Najważniejsze wydarzenia I połowy

reklama

1' Początek spotkania!

3' Pierwsza niezła okazja dla gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Borja Galan, ale strzał poleciał minimalnie nad poprzeczką bramki Bartosza Mrozka.

5' Mamy przerwę w meczu. Związana ona jest z zadymieniem stadionu racami przez kibiców Lecha, którzy przygotowali specjalną oprawę.

8' Wznawiamy grę.

23' Kontra GKS-u. Walkę o pozycję z Wojciechem Mońką wygrał Ilia Shkuryn, ale ostatecznie jego strzał jest niecelny.

25' Pierwsza groźna akcja Lecha. Podania między sobą wymieniali Ali Gholizadeh i Mikael Ishak. Kapitan Kolejorza zagrał wzdłuż bramki, jednak akcji nie zamknął Leo Bengtsson.

38' GOOOOOOL Goście zasłużenie wychodzą na prowadzenie. Wrzutka z prawej strony boiska w pole karne w wykonaniu Alana Czerwińskiego. Tam całkowicie niepilnowany był Eman Markovic, który precyzyjnym uderzeniem głową pokonał Mrozka.

45' Próba z dystansu w wykonaniu Patrika Walemarka. Uderzenie Szweda jest jednak niecelne. Tymczasem pierwsza połowa przedłużona została o sześć minut. Jest to oczywiście konsekwencją oprawy kibiców Lecha, ale także interwencji lekarskiej, której wymagał strzelec gola - Eman Markovic.

45' + 5 Dobry strzał Mikaela Ishaka, ale świetnie w bramce spisuje się Rafał Strączek. To dopiero pierwsze celne uderzenie gospodarzy.

45' + 6 Koniec pierwszej połowy. Do przerwy Lech Poznań przegrywa z GKS-em Katowice 0:1.

Najważniejsze wydarzenia II połowy

46' Początek drugiej części gry.

48' GOOOOOOL Mamy wyrównanie w Poznaniu. Akcja po prawej stronie. Joel Pereira podał do Alego Gholizadeha, ten wypatrzył Pablo Rodrigueza. Hiszpan próbował zagrywać do Mikaela Ishaka. Próbę tę przewidział Arkadiusz Jędrych. Piłka odbiła się jednak od obrońcy GKS-u i wpadła do siatki.

60' GOOOOOOL "Gieksa" wraca na prowadzenie. Indywidualna akcja Markovica. Norweg podaje do Bartosza Nowaka, któy podaje do Ilii Shkuryna. Białorusin okiwał Wojciecha Mońkę, ale wydawało się, że piłkę spod jego nóg wybije Joel Pereira. Portugalczyk trafił w Bartosza Mrozka, a ten wypluł ją przed siebie. Shkurynowi pozostało więc ją dobić, co też zrobił.

70' Mocny strzał z dystansu w wykonaniu Damiana Rasaka. Jest on celny, ale wprost w ręce Bartosza Mrozka. Po chwili również z dystansu odpowiada Luis Palma, ale również broni bramkarz GKS-u.

74' GOOOOOOL I znów mamy remis! Kapitalna kontra w wykonaniu rezerwowych. Najpierw Luis Palma próbował wypuścić na wolne pole Alego Gholizadeha. Irańczyk był faulowany, ale piłka wróciła do Honduranina, który podał ponownie na wolne pole. Tym razem adresatem był Daniel Hakans. Fin pokazał po raz kolejny swoje umiejętności biegowe i wykończył akcję strzałem po długim rogu bramki Strączka.

78' GOOOOOOL Trzecia bramka dla gości. Wrzutka w pole karne Marcina Wasielewskiego. Pusty przelot nad piłką zalicza Michał Gurgul. Strzał z kolei oddaje Erik Jirka. Uderzenie to na linii bramkowej blokuje Wojciech Mońka, ale piłka spada pod nogi Emana Markovica i przy dobitce bezradni są zarówno obrońca Kolejorza, jak i Bartosz Mrozek.

80' GOOOOOOL Nie udało się skończyć pisać poprzedniej akutalizacja, a już mamy zmianę wyniku. Wymiana piłki między Filipem Jagiełłą i Yannickiem Agnero. Iworyjczyk zagrywa do Alego Gholizadeha. Ten posyła piłkę w pole karne, gdzie starcie z obrońcami GKS-u wygrywa Luis Palma, który pokonuje Rafała Strączka. Sytuacja była jeszcze długo analizowana przez VAR, ale ostatecznie bramka zostaje uznana.

89' To mogła być piłka meczowa! Wrzutka Joela Pereiry w pole karne wprost na głowę Yannicka Agnero. Iworyjczyk oddaje strzał, ale świetnie broni Strączek.

90' Aż osiem minut doliczył Damian Sylwestrzak do drugiej części gry.

90' + 4 Kolejna bardzo dobra sytuacja na zmianę wyniku dla Lecha. Tym razem Ali Gholizadeh świetnie wypatrzył Daniela Hakansa. Fin mógł mieć drugą bramkę, ale znów świetnie w bramce spisał się Rafał Strączek.

90' + 6 Tym razem to goście mieli szansę na kolejne wyjście na prowadzenie. Bartosz Nowak poradził sobie z Joelem Pereirą i oddał strzał, ale minimalnie się pomylił.

90' + 9 Koniec spotkania. Po bardzo emocjonującym meczu Lech Poznań remisuje z GKS-em Katowice 3:3.

 

Lech Poznań - GKS Katowice 3:3 (0:1)

Bramki:

38’ 0:1 Eman Markovic

48’ 1:1 Arkadiusz Jędrych (sam.)

60’ 1:2 Ilia Shkuryn

74’ 2:2 Daniel Hakans

78’ 2:3 Eman Markovic

80’ 3:3 Luis Palma

 

Składy w spotkaniu Lech Poznań - GKS Katowice

Najważniejsze statystyki spotkania

Dane: flashscore.com

Posiadanie piłki: 62% - 38%

Strzały: 18 - 18

Strzały celne: 6 - 9

Rzuty rożne: 6 - 9

Rzuty wolne: 11 - 11

Spalone: 1 - 3

Faule: 10 - 8

Żółte kartki: 1 - 0

Czerwone kartki: 0 - 0

Powiedzieli po meczu

Antoni Kozubal, pomocnik Lecha

To był jeden z gorszych meczów, jakie zagrałem w Lechu. Brakowało mi dokładności z piłką, przegrywałem też pojedynki w defensywie. Plusem jest to, że mam teraz więcej czasu na treningi i podnieść się po słabym meczu, zobaczyć co było źle i się poprawić. Jeżeli chodzi o drużynę, to ważny punkt, ale duże rozczarowanie, bo liczyliśmy na dużo więcej. Musimy jednak brać ten punkt z szacunkiem, bo “Gieksa” to mocna drużyna. 

Daniel Hakans, pomocnik Lecha

Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo zła. Nie pokazaliśmy naszego poziomu i to może rozczarowywać. W drugiej części gry prezentowaliśmy się nieco lepiej, ale nadal było sporo chaosu w naszych poczynaniach. Straciliśmy trzy gole, więc ciężko liczyć na trzy punkty, kiedy tak się dzieje. Dobrze, że udało nam się jednak wrócić do meczu i zgarnąć chociaż punkt, ale w szatni panuje raczej atmosfera rozczarowania. Chcieliśmy zgarnąć trzy punkty, a tak się nie stało. Nie jesteśmy także zadowoleni z tego, jak generalnie wyglądaliśmy. Ze swojego występu jestem zadowolony. Miałem dużo miejsca na boisku i to pozwoliło mi strzelić gola. Bardzo dobrze podał mi także Luis Palma. Bez tego nie udałoby mi się trafić. 

Rafał Górak, trener GKS-u

To był kawał piłkarskiego widowiska, bo działo się bardzo dużo. Chciałem pogratulować mojej drużynie ostatniego czasu. Takie mecze jak półfinał Pucharu Polski czy mecz z mistrzem Polski przy takiej publice to są dla nas wydarzenia, z których zbieramy doświadczenia. Wydaje mi się jednak, że drużyna zbliżyła się do najlepszych zespołów w Polsce, bo gramy mecze na bardzo dobrym poziomie i zawieszamy poprzeczkę rywalom bardzo wysoko. Jestem zadowolony z postawy i ze sposobu wykonywania zadań oraz gry zarówno z piłką, jak i bez piłki. Nasz pressing był na bardzo dobrym poziomie przez pełne 90 minut i stworzyliśmy przeciwnikowi problem, żeby potrafił się rozpędził tak, jak się rozpędzić się potrafi. Lech jest bowiem najlepszą ofensywną drużyną w Polsce [...] Po meczu z Rakowem pracowaliśmy nad tym, żeby nie szukać wymówek. Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której po 120 minutach i porażce w rzutach karnych z Rakowem, gra z mistrzem Polski będzie dla nas problemem zarówno fizycznym, jak i mentalnym. Pracuje w GKS-ie już siódmy rok i wydaje mi się, że drużyna wie, jak podchodzę do różnego rodzaju zagadnień związanych ze zmęczeniem i że traktuje je jak mity. W takich meczach jak dzisiaj nie możemy mówić, że jesteśmy zmęczeni, bo wtedy musielibyśmy zadzwonić do Lecha i powiedzieć, że nie przyjeżdżamy. Cieszę się, że drużyna tak zareagowała. Poświęcamy dużo czasu na regenerację chłopaków, a to w jaki sposób oni to oddają jest budujące. Tak to powinno wyglądać. Nie mam jednak poczucia, że te trzy punkty nam uciekły. Lech jest zbyt dobrą drużyną, jest cały czas groźny, ma potężną ławkę rezerwowych. Trzeba być mocno przygotowanym, żeby wywieźć stąd punkt. Mam mały niedosyt związany z wynikiem, bo trzykrotnie prowadziliśmy, bo graliśmy fenomenalne zawody, ale przy tej publice niejeden zespół chciałby stąd uciec, a moja drużyna w pełni postawiła się Lechowi.

Niels Frederiksen, trener Lecha

To był szalony mecz. Moja drużyna zagrała w tym sezonie wiele dobrych spotkań, ale na pewno nie zaliczymy tego meczu do takich. Byłem bardzo niezadowolony z pierwszej połowy i to praktycznie ze wszystkiego, co robiliśmy na boisku. Brakowało nam intensywności, nie pokazywaliśmy jakości, którą mamy. W drugiej części gry wyglądało to nieco lepiej, aczkolwiek sposób w jaki graliśmy w obronie był nie do zaakceptowania. Nie powinniśmy w ten sposób się prezentować w defensywie. Możemy być szczególnie rozczarowani tym, że nie zwiększyliśmy przewagi nad goniącymi nas drużynami. Nasz występ był jednak poniżej oczekiwań. Ten punkt może nam się przydać, ale w kolejnych meczach musimy od siebie wymagać lepszej postawy i wyższego poziomu [...] Nasz występ w poczynaniach bez piłki mógł przypominać mecze z początku sezonu. Takie mecze się jednak zdarzają. W pierwszej połowie żaden z zawodników w obronie nie był na poziomie, na którym być powinien. Jestem bardzo niezadowolony z tego, ale jestem pewien, że wrócimy do tego bardzo szybko. Dobre drużyny od złych odróżnia to, że potrafią odpowiedzieć dobrą grą w kolejnym meczu i my musimy to po prostu zrobić [...] Do końca sezonu nie będziemy mieli łatwych meczów. Połowa drużyn gra o mistrzostwo, a druga połowa o to, żeby uniknąć spadku. Każdy gra o coś, więc to sprawia, że musisz się wznieść na swój najwyższy poziom, żeby wygrywać mecze. To nam się dzisiaj nie udało, ale w piłce czasem jest tak, że lepiej grasz w meczach z lepszymi drużynami. Oczekuje tego od mojej drużyny w meczach przeciwko Pogoni oraz Legii. Stać nas na to, żeby odbić się po nieudanym występie. Nie jestem jednak zmartwiony dzisiejszym meczem w kontekście przyszłych występów. Wiemy, że możemy powtórzyć dobre mecze, które już graliśmy w ciągu dwóch najbliższych tygodni.

Oceny piłkarzy Lecha za mecz z GKS-em Katowice

Bartosz Mrozek 6

W pierwszej połowie kilkukrotnie naprawdę nieźle spisał się między słupkami, kiedy GKS próbował zamienić na gole rzuty rożne. Bramkarz Lecha cały czas jednak zachowywał czujność. Kończy mecz jednak z trzema wpuszczonymi golami. Nie mógł zbyt wiele zrobić przy żadnej z bramek, więc ciężko go za nie obwiniać, ale wyższej oceny nie może otrzymać.

Joel Pereira 4

Ma większą lub mniejszą odpowiedzialność za stratę każdego z goli przez Lecha. Przy pierwszej bramce nie pokrył Markovica. Przy drugiej źle wybił piłkę i Shkurin mógł ją dobić i strzelić bramkę. Z kolei przy trzeciej za łatwo dał wrzucić piłkę Wasielewskiemu. Jako przeciwagę można mu przyznać, że brał udział w akcji przy pierwszej bramce dla Lecha i miał kapitalną wrzutkę na głowę Agnero, która nieomal dała mu asystę. To jednak za mało, żeby dać mu wyższą ocenę.

Wojciech Mońka 5

Ciężko go dzisiaj jednoznacznie ocenić. Z jednej strony mógł się lepiej zachować przy dwóch pierwszych golach dla GKS-u. Z drugiej miał wiele dobrych odbiorów na swoim stałym poziomie i walczył do końca o to, żeby Lech nie stracił trzeciego gola. Miał dziś mocnych przeciwników w postaci Shkurina i Markovica. Obaj znaleźli sposób na to, jak nieco powstrzymać młodego obrońcę Lecha, dlatego dostaje ocenę wyjściową.

Mateusz Skrzypczak 5

Nie popełnił dziś aż tak wielu błędów, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Prezentował się solidnie. Statystyki pokazują jednak, że wygrał tylko 43% swoich pojedynków, co jak na obrońcę jest bardzo małym procentem. Był za to najcelniej i najczęściej zagrywającym piłkę graczem Lecha i za to duży plus.

Michał Gurgul 6

Popełnił błąd przy trzecim golu, ale tak naprawdę ciężko stwierdzić czy mógł dosięgnąć centry zagranej przez Wasielewskiego. W pozostałych pojedynkach defensywnych był jednak bezbłędny (100% skuteczności), co tylko potwierdza, że zagrał raczej dobry mecz.

Antoni Kozubal 4

Po meczu bardzo mocno narzekał na swoją postawę na boisku i rzeczywiście miał ku temu powody. Popełniał dziś sporo błędów i na pewno nie zagrał na tyle jakościowo, na ile potrafi. Lech dzisiaj przegrał walkę w środku pola, także przez jego słabszą dyspozycję.

Ali Gholizadeh 7

Najlepszy piłkarz Lecha na boisku. W ofensywie był aktywny od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty i kreował masę sytuacji dla swoich kolegów. Aż trudno uwierzyć, że mecz kończy tylko z jedną asystą, bo powinien mieć co najmniej dwie. Brał jednak udział w każdej bramkowej akcji. W kolejnym meczu tej rundy pokazał swoją magię.

Patrik Walemark 5

Zapamiętać można go z trzech rzeczy: dwóch słabych prób wywalczenia rzutu karnego, nieudanego strzał z dystansu w końcówce pierwszej połowy oraz żółtej kartki, która na koniec okazała się jedyną w całym meczu. Kolejny występ, w którym pokazał, że raczej szuka dobrej formy niż ją rzeczywiście miał.

Pablo Rodriguez 5

Można powiedzieć, że zaliczył asystę przy samobójczym trafieniu Jędrycha. Co prawda nie będzie się ona liczyć w oficjalnych statystykach, ale gdyby nie jego umiejętne nabicie obrońcy GKS-u, to tego gola by nie było. Zapamiętać należy go także za jedną akcję defensywną, której był bohaterem w końcówce pierwszej połowy. Miewał jednak dużo lepsze występy.

Leo Bengtsson 4

Kiedy w czwartej minucie wykonał niezły drybling do środka boiska z lewej strony wydawało się, że to może być jego kolejny dobry mecz w Poznaniu. Niestety z biegiem czasu jego gra w ogóle nie przypominała tego, jak prezentował się z Bruk-Betem. Daleka też była od jego zwyczajowego poziomu. Nie dziwi więc zmiana. Można nawet się zastanawiać, czy nie nastąpiła za późno.

Mikael Ishak 5

W pierwszej połowie obok Gholizadeha był jedyną jakąkolwiek pozytywną postacią w ofensywie Lecha. Ostatecznie jednak skończyło się na jednym strzale w wykonaniu kapitana Lecha. Był on celny, ale świetnie wybronił jego próbę Strączek. W drugiej połowie prezentował się słabiej. Jak na razie kwiecień nie jest aż tak udany dla piłkarza marca w Ekstraklasie.

Filip Jagiełło, Yannick Agnero - obaj 5

Obaj brali udział przy bramce, która ustaliła wynik meczu. Indywidualnie należy jako plus dać Jagielle za powrót po kontuzji - na pewno pomoże on Lechowi w decydującym momencie sezonu. Z kolei Agnero po raz kolejny mógł zostać bohaterem całego Poznania. Jak do tego nie doszło wie pewnie tylko Rafał Strączek, który jakimś cudem wybronił uderzenie Iworyjczyka w 89. minucie gry.

Daniel Hakans 6

Kolejny bardzo dobry mecz w wykonaniu fińskiego skrzydłowego. Po raz kolejny pokazał swoją szybkość. Tym razem dała ona gola Lechowi, a mogła także drugiego, ale ponownie tylko Rafał Strączek wie najprawdopodobniej czemu tak się nie stało. Po raz kolejny pokazał jakość po wejściu z ławki i przydałoby się, żeby dostał szansę gry od pierwszej minuty. Pytanie tylko czy jest na to gotowy fizycznie i czy trener Frederiksen nie woli wykorzystać jego szybkości przy podmęczonym rywalu tak, jak to miało miejsce dzisiaj. 

Luis Palma 7

Czekał na taki mecz od miesiąca i starcia z Rakowem. Wtedy jednak grał od początku. Teraz dostał szansę z ławki w niecałe dziesięć minut dwukrotnie ucieszył Poznań - najpierw asystą przy golu Hakansa, a później własnym golem. Należy go zwłaszcza pochwalić za bramkę, bo sytuacja w jakiej się znalazł nie była łatwa, a mimo to udało mu się pokonać Strączka, co jak pisaliśmy wyżej nie było dziś takie proste.

Timothy Ouma - grał za krótko, żeby go ocenić

Kiedy kolejny mecz Lecha?

Kolejne spotkanie Lech Poznań rozegra na wyjeździe. Kolejorz uda się w delegację do Szczecina, gdzie jego rywalem będzie miejscowa Pogoń. Początek spotkania w sobotę, 18 kwietnia o godzinie 20:15.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo