Prawdziwy sprawdzian wytrzymałości na publicznych drogach
Nadchodzące wydarzenie to prawdziwy sprawdzian wytrzymałości, bowiem rajd rozgrywa się na dystansie blisko tysiąca kilometrów. Jego nazwa nie jest przypadkowa – na trasie nie ma miejsca na taryfę ulgową.
Uczestnicy jadą publicznymi drogami w normalnym ruchu, tuż obok współczesnych aut, bez zamkniętych odcinków i specjalnych ułatwień.
Scena godna motoryzacyjnych dzieł sztuki
Wielkopolski przystanek rajdu zapowiada się widowiskowo. Kolumna zabytkowych pojazdów zaprezentuje się najpierw w Lesznie, skąd auta skierują się na dziedziniec Zamku w Rydzynie.
Wśród wielu pojazdów, które będzie można podziwiać na zamkowym dziedzińcu, pojawi się m.in. najstarszy uczestnik tej edycji rajdu – przedwojenny Citroën AC4 z 1930 roku. Po wizycie w Rydzynie załogi ruszą do Wrocławia na wielki finał wydarzenia.
Żywa lekcja historii
Dla mieszkańców oraz turystów to świetna okazja, by z bliska obejrzec kultowe auta. Wstęp do stref prezentacyjnych w Lesznie i Rydzynie jest bezpłatny. Będzie można nie tylko podziwiać samochody, ale też porozmawiać z załogami, zajrzeć pod maski i poczuć klimat minionej epoki.
Prestiż i sprawna organizacja
Nad organizacją maratonu czuwa Jaworskie Stowarzyszenie Miłośników Motoryzacji. Prestiż wydarzenia podkreślają patronaty honorowe Ministerstwa Sportu i Turystyki, Marszałka Województwa Dolnośląskiego oraz Konsulatu Generalnego Niemiec we Wrocławiu.
Komentarze (0)