Mateusz Hen odwołany ze stanowiska wicedyrektora szpitala i usunięty z KO. Jest jego reakcja na publikację WP

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mateusz Hen odwołany ze stanowiska wicedyrektora szpitala i usunięty z KO. Jest jego reakcja na publikację WP - Zdjęcie główne
Autor: facebook.com/SzpitalPomnik

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z regionuMateusz Hen został odwołany ze stanowiska zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Powiatowego w Gnieźnie, a następnie usunięty z szeregów Koalicji Obywatelskiej. To reakcja na publikację Wirtualnej Polski dotyczącą gnieźnieńskiego chirurga i polityka. Sam zainteresowany zabrał głos w sprawie. W opublikowanym oświadczeniu podkreśla, że nie ucieka od swojej przeszłości, ale od dziennikarzy oczekuje przede wszystkim rzetelności.
reklama

Wirtualna Polska opisała sprawę gnieźnieńskiego chirurga

W poniedziałek, 7 września, Wirtualna Polska opublikowała artykuł zatytułowany „W czwartki dzieci mają pecha. Mafia paliwowa, pobicie i chirurg z zakazem leczenia dzieci”. Tekst dotyczył Mateusza Hena, chirurga pracującego w Szpitalu Powiatowym w Gnieźnie, który jednocześnie pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. lecznictwa.

Autorzy publikacji opisali przede wszystkim konsekwencje jednego z prawomocnych wyroków, które zapadły wobec Hena. Według ustaleń WP, został on skazany przez sąd w Łodzi za udział w pobiciu partnera swojej byłej żony oraz kierowanie wobec niego i byłej żony gróźb karalnych. Wirtualna Polska wskazała, że wyrok dotyczył przestępstwa z art. 158 § 1 Kodeksu karnego, czyli udziału w bójce lub pobiciu.

reklama

Według publikacji, właśnie ten wyrok miał mieć wpływ na możliwość udzielania przez Hena świadczeń dzieciom. WP powołała się przy tym na przepisy tzw. ustawy Kamilka, regulujące zasady dopuszczania do pracy z małoletnimi osób prawomocnie skazanych za określone przestępstwa.

Problem miał dotyczyć czwartkowych dyżurów

Jak opisała Wirtualna Polska, Hen pracował w przyszpitalnej poradni chirurgicznej, a także pełnił dyżury na oddziale chirurgii. Szczególny problem miał pojawiać się w czwartki od godz. 15 do piątku rano, kiedy lekarz pełnił dyżur.

reklama

Z ustaleń dziennikarzy wynikało, że w przypadku pojawienia się na oddziale dziecka wymagającego konsultacji chirurgicznej, konieczne było zaangażowanie drugiego lekarza. W szpitalu świadczenia chirurgiczne miała realizować spółka Medsfera, w ramach której pracowali Mateusz Hen i inny lekarz.

WP zwróciła jednak uwagę, że drugi medyk w czwartkowe popołudnia miał jednocześnie przyjmować pacjentów w Wągrowcu, oddalonym od Gniezna o około 50 kilometrów.

Szpital, pytany przez dziennikarzy o tę sytuację, wskazał, że w przypadku pojawienia się dziecka wymagającego pilnej konsultacji chirurgicznej lekarz dyżurny powinien skontaktować się z drugim chirurgiem.

W publikacji poruszono również kwestię pełnionej przez Hena funkcji zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. Dyrektor szpitala Filip Waligóra miał wyjaśnić WP, że zgodnie z posiadaną przez placówkę opinią prawną - prawomocne skazanie za przestępstwo z art. 158 Kodeksu karnego nie uniemożliwia Henowi pełnienia funkcji administracyjnej.

reklama

Publikacja wywołała natychmiastową reakcję zarówno władz szpitala, jak i środowiska politycznego.

Mateusz Hen odwołany ze stanowiska zastępcy dyrektora

Szpital Powiatowy w Gnieźnie podjął decyzję w sprawie dalszego pełnienia przez Hena funkcji zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. Umowa z Mateuszem Henem dotycząca pełnienia tej funkcji została rozwiązana. Sprawa nie zakończyła się jednak na decyzji placówki medycznej.

Koalicja Obywatelska zawiesiła, a następnie usunęła Hena

Na publikację WP zareagowała również Koalicja Obywatelska. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w poniedziałek Mateusz Hen został zawieszony w prawach członka KO.

Niedługo później prezydium zarządu krajowego Koalicji Obywatelskiej podjęło decyzję o jego wykluczeniu z partii. Informację tę potwierdził w rozmowie z WP Jarosław Urbaniak, szef wielkopolskich struktur KO. 

Mateusz Hen zabrał głos. „Oczekuję rzetelności”

We wtorek, 8 września, do publikacji Wirtualnej Polski odniósł się sam Mateusz Hen.

W swoim oświadczeniu podkreślił, że nie zamierza uciekać od swojej przeszłości i bierze odpowiedzialność za swoje decyzje oraz błędy. Jednocześnie zaznaczył, że nie oczekuje od dziennikarzy taryfy ulgowej.

Jego zdaniem, publikacja WP zawiera jednak sformułowania, które wymagają wyjaśnienia.

Hen zakwestionował przede wszystkim określenie „chirurg z zakazem leczenia dzieci” znajdujące się w tytule materiału. Jak podkreślił, nie ma prawomocnego zakazu leczenia dzieci, a użyte przez WP sformułowanie - w jego ocenie - nie oddaje właściwie rzeczywistego stanu prawnego.

Mateusz Hen podkreślił także, że jeżeli istnieje konkretny przypadek dziecka, któremu z jego powodu nie udzielono odpowiedniej pomocy albo którego zdrowie zostało przez niego narażone, oczekuje wskazania takiego przypadku.

Zapowiedział, że na konkretne zarzuty jest gotów odpowiadać konkretnymi faktami.

W oświadczeniu odniósł się również do - jego zdaniem - nietypowego momentu publikacji oraz sposobu przedstawienia jego osoby. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza publicznie spekulować na temat możliwych powodów publikacji ani prowadzić wojny z mediami.

Na zakończenie podkreślił, że nie oczekuje przychylności dziennikarzy, ale rzetelnego przedstawienia faktów i możliwości odpowiedzi na stawiane mu zarzuty.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo