Oficer kontrwywiadu zginął, bo nie chciał pójść na współpracę

Opublikowano:
Autor: opr. Anna Szklarska-Meller

Oficer kontrwywiadu zginął, bo nie chciał pójść na współpracę - Zdjęcie główne
Autor: Starostwo Powiatowe w Kościanie | Opis: Symboliczny grób Antoniego Kasztelana w Gryżynie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
HistoriaWłaśnie minęło 130 lat od narodzin Antoniego Kasztelana, pochodzącego z niewielkiej Gryżyny (powiat kościański) oficera kontrwywiadu, który przed II wojną światową skutecznie utrudniał Niemcom zdobycie informacji na temat systemu obrony polskiego wybrzeża.
reklama

Na przykościelnym cmentarzu w Gryżynie znajduje się symboliczny grób Antoniego Kasztelana, a w samej świątyni - poświęcona mu tablica pamiątkowa. Właśnie tam, w 130. rocznicę urodzin bohaterskiego oficera, Artur Opas, starosta kościański i Andrzej Przybyła, wójt gminy Kościan, złożyli kwiaty. Oddali w ten sposób hołd człowiekowi, który za cenę własnego życia odmówił współpracy z hitlerowskimi Niemcami.

Wojenny szlak zaprowadził go do Kołomyi

Antoni Kasztelan urodził się 27 kwietnia 1896 roku w Gryżynie. W czasie I wojny światowej walczył na froncie zachodnim, gdzie został poważnie ranny. Z pruskiego wojska zdezerterował w grudniu 1918 roku, by przyłączyć się do powstania wielkopolskiego. Po zakończeniu walk powstańczych, pozostał w wojsku.

Ponownie ranny został w lipcu 1920 roku podczas wojny polsko-bolszewickiej. Wówczas też cały swój majątek przekazał na rzecz skarbu państwa. Trafił do pułku piechoty w Kołomyi, gdzie założył drużynę piłkarską. Tam też poznał swoją żonę, Marię Olgę Żydło. Doczekali się dwóch synów i dwóch córek. 

reklama

Chronił polskie wojsko

W 1930 roku został wykładowcą w Szkole Podchorążych Piechoty w Gródku Jagiellońskim, gdzie rok później utworzony został Batalion Morski, przeniesiony potem do Wejherowa. Antoni Kasztelan został w nim dowódcą kompanii i adiutantem dowódcy batalionu. Od 1935 roku jego zadaniem była ochrona kontrwywiadowcza wojsk stacjonujących na wybrzeżu. Otrzymał awans na kapitana.   

Między innymi dzięki jego pracy aż do wybuchu II wojny światowej Niemcy nie wiedzieli, jakimi siłami zbrojnymi dysponuje polskie wojsko na wybrzeżu. We wrześniu 1939 roku walczył w obronie Helu. Po kapitulacji trafił do obozu jenieckiego, gdzie odmówił współpracy z hitlerowcami. 

Okrutne śledztwo i czterokrotna kara śmierci

reklama

Po zwolnieniu z obozu, został aresztowany przez Gestapo, jako osoba niebezpieczna dla władzy okupanta. Po okrutnym śledztwie trafił do obozu Stutthof. Wydany w ręce sądu w Gdańsku, w sfingowanym procesie został skazany na czterokrotną karę śmierci. Został stracony 14 grudnia 1942 roku. Miał 46 lat. 

W 1975 roku mieszkańcy jego rodzinnej wsi ufundowali w miejscowym kościele tablice pamiątkową poświęconą Antoniemu Kasztelanowi.  

Opr. na podstawie publikacji Małgorzaty Sokołowskiej „Antoni Kasztelan” seria Bohaterowie Niepodległej, wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo