Do zdarzenia doszło w trakcie prowadzenia prac laboratoryjnych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jedna ze studentek wywołała gwałtowną reakcję chemiczną, która doprowadziła do eksplozji.
Studentka, wykonując prace chemiczne, wywołała reakcję, której przebieg pozostaje w trakcie ustaleń. W wyniku tego zdarzenia doznała oparzeń w rejonie dłoni oraz punktowo twarzy i nóg – informuje podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Poszkodowana kobieta została przetransportowana do szpitala. Na szczęście, jak przekazują służby, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Eksperci badają przyczyny wybuchu
Na miejscu wypadku pracowała policyjna grupa śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. W czwartek, 25 czerwca, zaplanowano działania z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Obecnie trwa wyjaśnianie okoliczności oraz analiza przebiegu całego incydentu przez ekspertów.
Komentarze (0)