W polskiej armii pożądani są specjaliści, którzy na pierwszy rzut oka nie kojarzą się z wojskowością, są potrzebni zarówno ze względu na rozwój technologii, jak i aktualne wyzwania obronne.
Wojsko szuka specjalistów. Które zawody są najbardziej potrzebne?
W wydanym przez Ministra Obrony Narodowej rozporzędzeniu w sprawie kwalifikacji przydatnych w Siłach Zbrojnych RP, na liście pożądanych profesji znalazły się takie zawody jak:
- kierowcy samochodów ciężarowych,
- operatorzy urządzeń energetycznych;
- operatorzy sprzętu do robót ziemnych i urządzeń pokrewnych;
- maszyniści i operatorzy maszyn i urządzeń dźwigowo-transportowych i pokrewni;
- nurkowie;
- skoczek spadochronowy;
- ratownik medyczny;
- średni personel do spraw zdrowia gdzie indziej niesklasyfikowany;
- technik teleinformatyk;
- operator sieci komputerowych;
- inżynier teleinformatyk;
- inżynier systemów i sieci komputerowych;
- technik nawigator morski;
- nawigator lotniczy;
- piloci statków powietrznych i personel pokrewny;
- stermotorzysta żeglugi śródlądowej;
- tłumacz;
- tłumacz przysięgły;
- tłumacz języka migowego.
To zestawienie dobrze pokazuje, że współczesne siły zbrojne potrzebują znacznie szerszego zakresu kompetencji niż tylko typowo wojskowych. Wynika to z rozwoju technologii, logistyki oraz konieczności zapewnienia wsparcia medycznego, informatycznego i infrastrukturalnego. Aby zachęcić młode osoby do zakładania munduru, Ministerstwo Obrony Narodowej stopniowo stara się podnosić wysokość zarobków. Warto pamiętać, że do zasadniczego wynagrodzenia zaliczane są dodatki, m.in. specjalne, służbowe, stażowe, motywacyjne, rozłąkowe oraz mieszkaniowe. Dodatkowo przysługuje trzynasta pensja, zasiłek na zagospodarowanie, a także nagrody jubileuszowe.
Komentarze (0)