Stroisz to gałęzie drzew iglastych - najczęściej jodłowe lub świerkowe, które wykorzystuje się do podkładów pod wieńce, wiązanki i stroiki. Problem pojawia się w momencie, gdy trafia na cmentarze i targowiska prosto z nielegalnej wycinki w lesie.
Las nie jest miejscem, z którego możemy dowolnie zabierać gałęzie czy inne elementy roślinności. Nawet, jeśli pozyskiwany materiał wydaje się niewielki, nielegalne działania mogą powodować szkody przyrodnicze. Chcemy nie tylko wykrywać takie przypadki, ale również im zapobiegać. Dlatego apelujemy o odpowiedzialne korzystanie z zasobów lasu i wybieranie dekoracji pochodzących z legalnych źródeł - mówi Łukasz Przypaśniak, Główny Inspektor Straży Leśnej.
Warto mieć świadomość, że nielegalne obcinanie gałęzi okalecza drzewa, co z kolei prowadzi do strat w całym leśnym ekosystemie.
Drony, fotopułapki i kontrole w punktach sprzedaży
Od 19 do 31 października Straż Leśna, we współpracy z innymi służbami, prowadzi wzmożone patrole w lasach oraz na targowiskach i w punktach handlowych oferujących stroiki. Podczas akcji „Stroisz 26” leśnicy wykorzystują monitoring wizyjny, fotopułapki i drony.
W działania mogą być angażowane również inne służby - zaznaczają Lasy Państwowe.
Kontrolerzy sprawdzą również legalność pochodzenia produktów oferowanych przez handlowców.
Kupujesz stroik? Zwróć uwagę na pochodzenie
Przedstawiciele Lasów Państwowych apelują również do kupujących. Wybierając wieńce na cmentarz, warto upewnić się, skąd pochodzi materiał użyty do ich wykonania.
Legalny stroisz pochodzi m.in. ze specjalistycznych plantacji oraz z zabiegów pielęgnacyjnych prowadzonych przez leśników w lesie. Sprzedawcy oferujący taki materiał dysponują dokumentami potwierdzającymi jego pochodzenie - informują Lasy Państwowe.
Wycinanie gałęzi w lesie może wyjątkowo słono kosztować. Za nielegalny stroisz grozi mandat karny, a w przypadku większych zniszczeń sprawa może zostać skierowana do sądu.
Komentarze (0)