Reklama

Ukrainka dostała wylewu w pracy. Pracodawca położył ją na ławce przy drodze

Opublikowano: wt, 13 lut 2018 14:40
Autor:

Ukrainka dostała wylewu w pracy. Pracodawca położył ją na ławce przy drodze - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Wielkopolska. Staniszewo. Ukrainka pracowała na czarno. Pracodawca zostawił Ukrainkę na ławce. Kobieta dostała wylewu na terenie zakładu pracy. 

 

 

Oksana była nielegalnie zatrudniona w Staniszewie, w jednej z firm zajmujących się dostawą warzyw. Ukrainka, matka dwóch nastolatków, dostała wylewu na terenie zakładu pracy, a dokładnie w miejscu, gdzie mieszkała.

Jak wynika z ustaleń policji, pracodawca wsadził kobietę do samochodu i wywiózł ją do pobliskiego miasteczka. Jego celem nie było jednak zawiezienie Oksany do szpitala, a położenie jej na ławce przy ulicy. Później zawiadomił policję o rzekomej pijanej kobiecie została znaleziona na ulicy.

 

Firmą i pracodawcą zajmuje się już Policja, Sąd Pracy i PIP. Oksana leży w szpitalu MSW w Poznaniu i potrzebuje pomocy. Jakiej? Póki nie rozstrzygną się kwestie proceduralne (to może potrwać) szpital potrzebuje gwarancji pokrycia kosztów 6-8 tygodniowej rehabilitacji. Oksana jest obecnie nieubezpieczona, chociaż wiadomo, że z dużym prawdopodobieństwem uda się znaleźć finansowanie pobytu w szpitalu ze środków Ubezpieczycieli. Ponieważ nie jest to jednak pewne musimy dać gwarancję, że mamy pokrycie kosztów jej dalszego pobytu w szpitalu. Potrzebna jest kwota od 15 do 19 tysięcy złotych. Jeśli uda zebrać więcej pokryjemy też koszty psychologa klinicznego mówiącego po ukraińsku, co jej z pewnością pomoże. Jeśli uda się - w międzyczasie - zdobyć inne źródła finansowania, całość zebranej kwoty przeznaczymy na jej dalszą rehabilitację (zwykle bardzo potrzebną długo po rozległych wylewach). Obawiam się, że jeśli nam się nie uda jej szybko pomóc, prawdopodobnie Oksana zostanie przewieziona na Ukrainę, co skomplikuje jej leczenie, rehabilitację a także - być może - postępowanie prawne w jej sprawie - pisze na swoim facebooku Witold Horowski, Konsul Honorowy Ukrainy w Wielkopolsce

 

Sprawą zajmuje się prokuratura ze Środy Wielkopolskiej.

Kluczowa będzie odpowiedź na pytanie, czy ten wylew, udar, czy cokolwiek to było miało związek z wykonywaną pracą. Bo jeżeli się okaże, że nie to wtedy będzie kwestia ewentualnie odpowiedzialności karnej za nieudzielenie pomocy – tłumaczy na portalu epoznan.pl Magdalena Mazur – Prus, Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

 

Natalia Kozanchyn, siostra poszkodowanej twierdzi, że właściciel firmy poprosił pozostałe pracownice żeby w rozmowie z policją mówiły, że on chciał im tylko pomóc, a one nigdy w życiu go nie widziały. Natalia również pracowała w firmie nielegalnie. Pracodawca definitywnie zabronił jej się kontaktować z Oksną, a następnie ją zwolnił.

 

- Powiedział zabierz swoje rzeczy, żeby ciebie tu nie było. Jej już w niczym nie pomożesz a ty idź stąd - opowiada o swoim zwolnieniu Natalia Kozanchyn.

 

Oksana przebywa aktualnie w MSW w Poznaniu. Z informacji siostry poszkodowanej na epoznan.pl wiemy, że kobieta nie mówi i nie je.

Osoby, które chciałyby pomóc Oksanie, mogą wpłacać pieniądze na konto Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polska Ukraina nr konta 37 1090 1854 0000 0001 1451 2044 z dopiskiem „Dla Oksany”.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Chcesz przeczytać cały artykuł? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz sie na już istniejace

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE