reklama

Ugodziła nożem partnera. Ranny zmarł w Wigilię. Kobieta może spędzić w więzieniu resztę życia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: NBA

Ugodziła nożem partnera. Ranny zmarł w Wigilię. Kobieta może spędzić w więzieniu resztę życia - Zdjęcie główne
Autor: Zdjęcie ilustracyjne. Materiały policji | Opis: Ugodziła nożem partnera. Ranny zmarł w Wigilię. Kobieta może spędzić w więzieniu resztę życia

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościBeata z partnerem od lat mieszkają w małej wielkopolskiej miejscowości. Wszyscy szykują się już do świąt, gdy w domu dochodzi do kłótni. Ona jest pijana. Kobieta chwyta za nóż i wbija go w ciało mężczyzny. Pomoc przychodzi, ale ofiary nie udaje się uratować...
reklama

W zdecydowanej większości ofiary przemocy domowej to kobiety. Nierzadko matki z dziećmi. Niestety zdarzają się sytuacje, że również płeć słaba jest źródłem problemu. Bywa - jak w tym przypadku - że kończy się prawdziwą tragedią. 

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznych wydarzeń, do których doszło w nocy z 23 na 24 grudnia w miejscowości Brodziszewo, w powiecie szamotulskim.

50-letnia mieszkanka regionu została tymczasowo aresztowana i usłyszała zarzut zabójstwa swojego partnera. Kobiecie grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywotniego więzienia.

Nocna kłótnia przed świętami 

Lokalna społecnzość jest zszkowana tym, co się stało w małej miejscowości. Jak ustalili śledczy, do dramatycznego zdarzenia doszło podczas nocnej kłótni pomiędzy partnerami. Beata S., będąc pod wpływem alkoholu, z nieustalonych dotąd przyczyn ugodziła swojego partnera nożem kuchennym. Oboje wspólnie zamieszkiwali w Brodziszewie.

reklama

Zadana rana klatki piersiowej spowodowała u pokrzywdzonego rozległy krwotok wewnętrzny. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Szamotułach, jednak mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł 24 grudnia około godziny 3.00.

Podejrzana tłumaczy, że nie pamięta

Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Szamotułach przedstawił kobiecie zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Przesłuchana w charakterze podejrzanej 50-latka nie przyznała się do winy. Oświadczyła również, że nie pamięta przebiegu zdarzenia.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec kobiety tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Śledztwo w sprawie trwa, a prokuratura wyjaśnia wszystkie okoliczności tragedii.

reklama

Za zarzucany czyn podejrzanej grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności aż do dożywocia.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo