"Kto tam? To Ja. JA-Radio" - tak przez 6 lat ze swoimi słuchaczami witało sie Ja-Radio Jarocin. Jedyna w historii miasta stacja radiowa powstała dokładnie 30 lat temu.
Dziennikarze codziennie przygotowywali lokalne informacje, rozmawiali na żywo ze słuchaczami, puszczali zamawianą muzykę w audycji "Jeśli mamy, to zagramy". Popołudniami można było posłuchać cyklicznych programów i publicystyki.
- Pierwsze litery nazwy czyli „JAR” mają podkreślać nasze przywiązanie do Jarocina, miasta z którego nadajemy. Natomiast JA jest w nazwie po to, by podkreślić fakt, że jest to rozgłośnia dla każdego. Radio, do którego można zatelefonować i opowiedzieć o tym, co nas denerwuje lub gdzie warto wybrać się na imprezę. Będzie to radio naprawdę lokalne, podające informacje o tym, co się dzieje tuż obok, nawet u sąsiada - pisała na inaugurację rozgłośni Gazeta Jarocińska.
Dziesięć lat temu, z okazji 20-lecia radia, którego nie ma, spotkali się współpracujący z nim reporterzy i operatorzy [WIDEO na DOLE]
- Wtedy, kiedy było JA-Radio, to były takie czasy, że wszystko było możliwe. Wszystkie marzenia się spełniały i to wszystko tak naprawdę dzięki wam. Dzięki ludziom. To, że po tylu latach się tutaj spotkaliśmy, świadczy o sile ludzi, którzy tworzyli to radio - mówiła Beata Frąckowiak-Piotrowicz, redaktor naczelna radia.
Wszyscy się zmienili, niektórym przybyło kilogramów, innym nazwisk, niezależnie od tego czym się teraz zajmują, stwierdzają zgodnie - gdyby lokalna rozgłośnia znów zaczęła grać, powróciliby do Jarocina, by "robić radio".
- Cokolwiek w moim życiu dzieje się fajnego, to tylko dzięki temu, że kiedyś tam trafiłem do "JA-Radio" - powiedział Paweł 'Freebird' Michaliszyn z kaliskiego Radia Centrum.
Początki Ja-Radia [dalsza część art. pod WIDEO]
"Wielkimi krokami zbliża się ten dzień. Dla wielu to Walentynki a dla mnie już zawsze kojarzyć się będzie z "Ja-Radiem". - napisała niedawno w mediach społecznościowych Justyna.
Zawsze pomysłowo obchodzono kelejne rocznice powstania lokalnej rozgłośni. I tak na 5. rocznicę radio na jeden dzień przeniosło swoją redakcję do jednego ze sklepów na rynku. Dzięki temu słuchacze mogli na żywo, przez okno wystawowe obserwować, jak wygląda praca radiowców od kuchni.
- Uważam, że w takim mieście jak nasze wspaniale robi się radio, ponieważ jesteśmy bardzo blisko mieszkańców, mamy ze wszystkimi kontakt, wszyscy mogą do nas przyjść szczególnie dzisiaj - mówiła wówczas red. Agnieszka Matusiak, prowadząca popularną audycję "Z małego podwórka i wielkiego świata".
Wszyscy szczególnie ciepło wspominają audycję "PLN" - Popołudniowe Leniuchowanie Niedzielne.
- Ludzie, którzy to radio tworzyli, robili to z sercem, dlatego ono było takie silne, miało ducha. W radiu się nie tylko pracowało...- wspomina Piotr Piotrowicz, założyciel jarocińskiego radia.
[Dalsza część artykułu pod WIDEO]
Ekipa JA-Radia wspólnie z Gazetą Jarocińską organizowała na przestrzeni lat wiele wydarzeń. Jednym z najważniejszych z nich i mocno zapamiętanym przez mieszkańców był cykl festynów pod hasłem "Jadymy do Wos". Latem dziennikarze odwiedzali kolejne miejscowości na terenie Ziemi Jarocińskiej, organizowano zabawy i konkursy w których rywalizowali mieszkańcy. Było też pieczenie ogromnej pizzy na rynku w Jarocinie, razem z ZPOW w Kotlinie.
Zapraszmy do obejrzenia filmu, który powstał z okazji 20. rocznicy powstania JA-Radio Jarocin. W galerii znajdzicie też archiwalne wydanie Gazety sprzed ćwierćwiecza, gdzie ukazał się reportaż mówiący o początkach radia z Jarocina.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.