„Tajna operacja bankowa” zakończona dramatem. Mieszkanka Wielkopolski straciła kilkaset tysięcy złotych

Opublikowano:
Autor:

„Tajna operacja bankowa” zakończona dramatem. Mieszkanka Wielkopolski straciła kilkaset tysięcy złotych - Zdjęcie główne
Autor: archiwum portalu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPolicjanci z Leszna zajmujący się zwalczaniem przestępczości ekonomicznej zatrzymali w Krakowie 20-letniego mężczyznę. Jest on podejrzany o udział w bezwzględnym oszustwie, którego ofiarą padła 41-letnia mieszkanka powiatu leszczyńskiego. Kobieta, przekonana, że uczestniczy w tajnej akcji organów ścigania, straciła astronomiczną kwotę blisko 300 tysięcy złotych. Podejrzany trafił już do aresztu, a grozi mu do 10 lat więzienia.
reklama
reklama

Przemyślana manipulacja

Cały proceder rozpoczął się pod koniec maja 2026 roku roku od telefonu, który miał rzekomo pochodzić z placówki bankowej. Rozmówczyni podająca się za pracownicę banku poinformowała 41-latkę, że ktoś wykorzystał jej dane osobowe i zaciągnął na nią zobowiązanie finansowe. Aby anulować ten proces i doprowadzić do ujęcia przestępców, kobieta została poproszona o pełną współpracę w ramach rzekomej „tajnej operacji bankowej”.

Przekonali kobietę, że musi zaciągnąć pożyczki

Oszuści wykazali się ogromną determinacją i doskonałą znajomością technik manipulacji psychologicznej. Przez kilka dni utrzymywali z pokrzywdzoną stały kontakt telefoniczny, instruując ją krok po kroku, jak ma postępować. Kobieta, działając w pełnym zaufaniu, wypłaciła z konta ponad 80 tysięcy złotych i przelała je na wskazany portfel kryptowalutowy oraz konto bankowe. Gotówka ta została błyskawicznie wypłacona przez przestępców na terenie Warszawy.

reklama

Na tym jednak dramat się nie skończył. Manipulatorzy przekonali 41-latkę, że musi zaciągnąć kolejne pożyczki, aby zabezpieczyć swój rzekomo zagrożony profil kredytowy. Kobieta odwiedziła trzy różne banki, w których wzięła kredyty na łączną kwotę ponad 200 tysięcy złotych. Te pieniądze również trafiły w ręce przestępców za pośrednictwem giełd kryptowalutowych.

Zatrzymanie na drugim końcu Polski

Gdy mieszkanka regionu leszczyńskiego zorientowała się, że padła ofiarą bezwzględnych oszustów, 26 maja zgłosiła sprawę policji. Do akcji natychmiast wkroczyli funkcjonariusze z Leszna.

- Leszczyńscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości ekonomicznej przy współpracy z policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu szybko ustalili, że jedną z osób zaangażowanych w oszukanie 41-latki był 20-letni obywatel Ukrainy - wyjaśnia Monika Żymełka, oficer prasowa Komendy miejskiej Policji w Lesznie. 

reklama

To właśnie na jego rachunek bankowy wpłynęła część pieniędzy, które - według ustaleń śledczych - mężczyzna przekazał swoim wspólnikom. Został namierzony i zatrzymany zaledwie dwa dni po zgłoszeniu - na terenie Krakowa.

Trzy miesiące aresztu i widmo surowej kary

20-latek usłyszał już prokuratorski zarzut oszustwa dotyczący mienia znacznej wartości. 29 maja Sąd Rejonowy w Lesznie przychylił się do wniosku leszczyńskiej prokuratury i zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt. Z uwagi na wartość strat, mężczyźnie grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma charakter rozwojowy - śledczy intensywnie pracują nad ustaleniem tożsamości oraz zatrzymaniem pozostałych członków grupy.

Nie uwierzyła prawdziwym bankowcom

W toku śledztwa wyszły na jaw porażające szczegóły dotyczące stopnia manipulacji, jakiej poddano 41-latkę. Pokrzywdzona przez cały czas była kontrolowana przez oszustów, a ci utwierdzali ją w przekonaniu, że chroni swoje oszczędności. Przestępcy kategorycznie zabraniali jej też kontaktu z policją.

Co szczególnie tragiczne, kobieta była tak silnie zmanipulowana, że nie dała wiary autentycznym pracownikom banku, którzy w trakcie zaciągania pożyczek próbowali ją ostrzec i tłumaczyli, że pada ofiarą przestępstwa. 

- Mechanizm oraz sposób działania tego typu grup przestępczych powoduje, że odzyskanie środków pieniężnych jest bardzo utrudnione - ostrzega Monika Żymełka.

Policja przypomina: pracownicy banków ani funkcjonariusze służb mundurowych nigdy telefonicznie nie angażują obywateli w „tajne akcje” i nie żądają wpłaty gotówki na konta kryptowalutowe.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo