Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od lat wprowadza różnego rodzaju zabezpieczenia, aby uniemożliwić otwieranie bram awaryjnych oraz korzystanie z nich przez nieuprawnione osoby i pojazdy. Niestety, łańcuchy oraz kłódki są regularnie przecinane, a ogrodzenia niszczone, co generuje spore straty i stwarza ogromne niebezpieczeństwo.
Wygląda to tak, jakby skrócenie sobie drogi do pracy lub wycieczka na grzyby były dla niektórych osób więcej warte niż ludzkie życie. Tylko na autostradzie A18 w woj. lubuskim Policja wystawiła w zeszłym roku ponad 30 mandatów za niszczenie zabezpieczeń. Jak wynika z danych sprawcami w tego typu sytuacjach najczęściej są lokalni mieszkańcy - podkreśla GDDKiA.
Czym grozi otwarcie bramy awaryjnej?
Jak podkreśla Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zostawianie otwartych bram awaryjnych niesie za sobą katastrofalne skutki. Przede wszystkim tworzy to lukę w siatce ochronnej, przez którą na jezdnię wbiegają dzikie zwierzęta.
Zderzenie ze zwierzęciem np. łosiem czy dzikiem przy prędkości 120 lub 140 km/h może skończyć się tragicznie. Tego typu zdarzenia mogą również wywołać reakcję łańcuchową, czyli karambol - zaznacza GDDKiA.
Dodatkowo nieodpowiedzialni kierowcy wykorzystują te miejsca do nielegalnego wjazdu na trasę – robią to prosto pod koła pędzących aut, bo na drogach technicznych nie ma pasów włączania. Skrajnym brakiem wyobraźni wykazują się też grzybiarze, którzy niszczą zabezpieczenia, a z pasa awaryjnego autostrady robią sobie zwykły parking, by pójść do lasu.
Milionowe kary i widmo więzienia
Nielegalne otwarcie bram awaryjnych grozi zarzutem sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co można trafić do więzienia nawet na 8 lat. Jeśli jednak na drodze dojdzie do karambolu, w którym ktoś zginie lub odniesie ciężkie obrażenia, kwalifikacja czynu drastycznie się zmienia – w takim scenariuszu sprawcy grozi aż do 12 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo zarządca drogi lub ubezpieczyciele mogą wystąpić do sprawcy z regresem finansowym na miliony złotych za zniszczenie infrastruktury i odszkodowania dla ofiar - przekazuje GDDKiA.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.