Reklama

Reklama

Robotnika przysypały zwały ziemi w wykopie. Dramatyczna akcja ratunkowa

Opublikowano: wt, 29 maj 2018 13:57
Autor:

Robotnika przysypały zwały ziemi w wykopie. Dramatyczna akcja ratunkowa  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

10 zastępów strażaków kilka godzin walczyło o życie mężczyzny, który został przysypany ziemią w wykopie kanalizacyjnym.

 

 

Do zdarzenia doszło we wtorek przed południem w Smardowie (pow. ostrowski). Mężczyzna pracował w jednej z firm zajmujących się budową kanalizacji. W pewnym momencie wykop – nie wiadomo czy prawidłowo zabezpieczony – osunął się.

 

Trzydziestolatek został przysypany. Niemal natychmiast pomocy chcieli mu udzielić inni pracownicy firmy, a także okoliczni mieszkańcy. Na miejsce akcji zadysponowano kilkudziesięciu ratowników. W tym specjalną grupę z Poznania.

 

Ratowanie mężczyzny odbywało się w bardzo trudnych warunkach – grząski i niestabilny grunt, do tego upalna pogoda. Po ponad dwóch godzinach ratownikom udało się wydostać poszkodowanego, który jest obywatelem Ukrainy. Prawdopodobnie i na szczęście – jak podają ostrowskie media – ma mieć tylko złamaną nogę.

 

Po badaniach okazało się, że poszkodowany nie ma większych obrażeń. Okoliczności wypadku z pewnością będzie badać policja i Państwowa Inspekcja Pracy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +1 / -0

    współczesny niewolnik

    BHP na takich robotach to fikcja a szefowie firm nawet niechętnie kupują buty i odzież ochronną - taka prawda i każdy to wie, do tego często alkohol podczas pracy. W naszym kraju bycie pracownikiem u prywaciarza to gorzej jak we wojne bycie w obozie pracy.