Gwiazdą zawodów była Amerykanka Amber Hughes, która czasem 12.60 sekundy pobiła aż 47-letni rekord stadionu na 100 m przez płotki, należący dotychczas do Grażyny Rabsztyn.
Polka złamała magiczną barierę i na chwilę została rekordzistką
Świetne wyniki padły także na dystansie 400 m przez płotki, gdzie w obu biegach padły rekordy mityngu. W rywalizacji mężczyzn triumfował Botswańczyk Kemorena Tisang (48.32), a wśród kobiet najszybsza była Brytyjka Lina Nielsen (54.73). Co ciekawe, przez chwilę rekord imprezy należał do Anny Gryc – Polka we wcześniejszej serii pobiła rekord życiowy i po raz pierwszy w karierze złamała barierę 55 sekund (54.97).
Rekord legendarnego Frankiego Fredericksa pobity
Do historii przeszedł również bieg na 200 metrów, w którym Prince Selepe z Botswany (20.19) pobił ponad dwudziestoletni rekord stadionu na Golęcinie, należący dotychczas do samego Frankiego Fredericksa. W rywalizacji kobiet na 800 metrów triumfowała Vivian Chebet Kiprotich, która z czasem 2:00.25 ustanowiła nowy rekord obiektu.
Zwieńczeniem serii świetnych wyników był bieg na 2000 metrów z przeszkodami, w którym Tunezyjka Rihab Dhahri uzyskała najlepszy w tym roku wynik na świecie (6:08.12).
Wysokie loty i dalekie rzuty w Poznaniu
W skoku wzwyż błysnęła Maria Żodzik – rezultat 1.97 m to jej najlepszy wynik w tym sezonie oraz nowy rekord mityngu.
Z kolei w rywalizacji młociarek i młociarzy tym razem rządzili reprezentanci z zagranicy. Wśród mężczyzn triumfował Ukrainiec Mychajło Kochan z wynikiem 77.99 m, a wśród kobiet najlepsza okazała się Irlandka Nicola Tuthill (72.73 m). Z kolei w konkursie skoku o tyczce z rezultatem 5.72 m wygrał Filipińczyk Ernest John Obiena, powtarzając swój sukces z 2024 roku.
Amatorzy i dzieci na starcie
Stałym i jednocześnie bardzo emocjonującym punktem poznańskiego mityngu są starty amatorów. W rywalizacji sztafet najlepsi okazali się tegoroczni debiutanci – zespół „Klub Biegacza Jestem od Romka i Przyjaciele, a w biegu dziecięcym na dystansie 60 metrów najszybsi byli Franciszek Marcinkowski oraz Jelyzaweta Sawycz.
Komentarze (0)