Około 20 arów zboża na pniu spłonęło w pierwszą sierpniową niedzielę w Pieczynie w gminie Złotów.
- Dzięki szybkiej reakcji służb i mieszkańców, ogień nie rozprzestrzenił się - podkreśla st. asp. Damian Pachuc, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie. - To zdarzenie, jak i inne podobne incydenty, które miały miejsce w ostatnim czasie w okolicach tej miejscowości, stwarzały realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.
Dzień później (3 sierpnia) złotowscy kryminalni zatrzymali - na gorącym uczynku - 44-latka, który usiłować podpalić budynek gospodarczy znajdujący się niedaleko pola, na którym płonęło zboże.
- Ugasili ogień, przez co nie dopuścili by rozprzestrzenił się - relacjonuje st. asp. Damian Pachuc.
Zatrzymanym okazał się mieszkaniec wioski.
Funkcjonariusze ustalili, że także pożar zboża nie był dziełem przypadku. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że stoi za nim 44-latek.
- Mężczyzna usłyszał zarzuty sprowadzenie zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach mające postać pożaru - informuje st. asp. Damian Pachuc, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek do tymczasowe aresztowanie mężczyzny.
Sędzia Sądu Rejonowego w Złotowie, przychylił się do złożonego wniosku i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy - informuje rzecznik policji.
44-latkowi grozi do 10 lat więzienia.
Komentarze (0)