Od początku roku na przejazdach kolejowych odnotowano 137 wypadków i kolizji - dokładnie tyle samo co w analogicznym okresie ubiegłego roku. W tych zdarzeniach życie straciły 33 osoby, a 27 zostało ciężko rannych.
Odjechał pociąg, ale zagrożenie wciąż istnieje
Pociąg przejechał, rogatki zaczynają się podnosić, ale czerwone światło nadal miga. Wielu kierowców uznaje wtedy, że tory są już wolne. To niebezpieczna pułapka, która może doprowadzić do tragedii - ostrzegają PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Na przejazdach wyposażonych w automatyczne zabezpieczenia ruchem steruje system czujników. Po przejechaniu pociągu przez przejazd skład musi dotrzeć jeszcze do tzw. czujnika zjazdowego. Urządzenie przekazuje systemowi informację, że cały pociąg opuścił zabezpieczany odcinek. Dopiero po zakończeniu pełnego cyklu sterowania czerwone światło może zgasnąć.
Niebezpieczeństwo może pojawić się również wtedy, gdy jeden pociąg odjeżdża, a po sąsiednim torze nadjeżdża kolejny. W takiej sytuacji sygnalizacja pozostaje włączona, a rogatki mogą ponownie zacząć się opuszczać.
Czerwone światło oznacza zakaz wjazdu
Kolejarze przypominają o podstawowej zasadzie bezpieczeństwa: dopóki miga czerwone światło, nie wolno wjeżdżać ani wchodzić na przejazd kolejowy.
O tym, czy można bezpiecznie przejechać, nie decyduje położenie rogatek, zachowanie innych kierowców ani widok oddalającego się pociągu. Wiążący jest sygnał świetlny.
Poczekaj, aż czerwone światło całkowicie zgaśnie. Kilkanaście sekund cierpliwości może ochronić życie - przypominają PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Komentarze (0)