Kilka dni temu oficer dyżurny złotowskiej jednostki odebrał zgłoszenie, dotyczące kradzieży pieniędzy ze skarbony kościoła w Lipce (powiat złotowski).
Kamery zarejestrowały podejrzanego
Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, stwierdzili, że drzwiczki kościelnej skarby zostały wyłamane. Proboszcz parafii oszacował powstałe straty na kwotę 700 złotych.
W trakcie prowadzonych czynności okazało się, że domniemany sprawca włamania widziany był w okolicach kościoła oraz gdy przejeżdżał przez miejscowość. Skrupulatna praca policjantów, analiza zebranego materiału oraz nagrań z monitoringu miejskiego, pozwoliły zidentyfikować sprawcę włamania - informuje st. asp. Damian Pachuc z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
Twierdził, że chciał się tylko pomodlić
Policjanci z Wydziału Kryminalnego złotowskiej jednostki pojechali do Słupska (woj. pomorskie) gdzie zatrzymali podejrzanego o krzadzież 36-latka.
Mężczyzna zaskoczony był widokiem mundurowych, początkowo twierdząc, że zatrzymał się w kościele w Lipce jedynie by się pomodlić - wyjaśnia st. asp. Damian Pachuc.
Mężczyźnie grozi nawet 10 lat więzienia
Podejrzany o kradzież z włamaniem mężczyzna w trakcie przesłuchania przyznał się ostatecznie do zarzucanego mu czynu. Jak wyjaśnił śledczym, podróżował wypożyczonym samochodem i przejeżdżał przez miejscowość, w której znajduje się świątynia. Wykorzystując fakt, że drzwi kościoła były otwarte, a wewnątrz nikogo nie było, wszedł do środka. Jego łupem padła skarbona stojąca tuż przy wejściu – mężczyzna wyłamał jej drzwiczki, zabrał ze środka 700 złotych, po czym wsiadł do auta i odjechał.
Policjanci odzyskali skradzione pieniądze. O losie mężczyzny zdecyduje teraz sąd. Za kradzież z włamaniem grozi mu od roku do 10 lat więzienia.
Komentarze (0)