Nieobyczajny wybryk pod sądem
Jak informuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu, dyżurny jednostki 2 marca otrzymał zgłoszenie o nieobyczajnym wybryku w okolicy budynku sądu rejonowego. Z przekazanych informacji wynikało, że młody mężczyzna oddawał tam mocz w miejscu publicznym, na co z oburzeniem zareagowali przechodnie.
Na miejsce, do bezwstydnego młodzieńca, skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zastali 19-letniego mieszkańca Trzebnicy, który nie zaprzeczał i przyznał się do publicznego oddawania moczu.
Dlaczego zaparkował samochód w tym miejscu? Miasto jest monitorowane
Podczas interwencji policjanci zauważyli również samochód młodego mężczyzny zaparkowany w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się. Sprawdzenie danych w policyjnych systemach wykazało, że 19-latek nie ma uprawnień do kierowania pojazdami. Jego prawo jazdy zostało zatrzymane w styczniu tego roku za kierowanie samochodem pod wpływem narkotyków.
Początkowo mężczyzna twierdził, że nie prowadził auta i do sądu przyjechał z ojcem. W trakcie interwencji dyżurny gostyńskiej jednostki policji sprawdził jednak zapis monitoringu, który potwierdził podejrzenia funkcjonariuszy. Nagranie wykazało, że 19-latek przyjechał na miejsce sam i siedział za kierownicą pojazdu.
Narkotyki w samochodzie i organizmie
Podczas kontroli Volkswagena policjanci ujawnili także niewielką ilość marihuany. Mężczyzna został zatrzymany, a funkcjonariusze przeprowadzili test na obecność środków odurzających w jego organizmie. Badanie wykazało, że znajdował się pod ich wpływem. Od 19-latka pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Za nieobyczajny wybryk oraz nieprawidłowe parkowanie mieszkaniec Trzebnicy został ukarany mandatem. Natomiast za kierowanie pojazdem, mimo braku uprawnień, oraz posiadanie narkotyków 19-letni gość z Trzebnicy odpowie przed sądem. Jeśli wyniki badań krwi potwierdzą obecność środków odurzających, usłyszy także zarzut prowadzenia pojazdu pod ich wpływem.
Publiczne oddawanie moczu w świetle prawa
W polskim prawie publiczne oddawanie moczu może zostać zakwalifikowane jako tzw. nieobyczajny wybryk. Zgodnie z przepisami Kodeks wykroczeń, (art. 140) „Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”.
W praktyce najczęściej kończy się to mandatem karnym nakładanym przez policję lub straż miejską. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa może zostać skierowana do sądu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.