Reklama

Reklama

Nie żyje Oksana, którą po wylewie szef zostawił na przystanku

Opublikowano: wt, 14 sty 2020 09:06
Autor:

Nie żyje Oksana, którą po wylewie szef zostawił na przystanku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Wielkopolska. Staniszewo. Mężczyzna położył chorą pracownicę na przystanku autobusowym. Po dwóch latach kobieta zmarła.

 

 

 

Głośna sprawa miała miejsce dwa lata temu w miejscowości Staniszwewo (okolice Środy Wielkopolskiej), gdzie 44-letnia Ukrainka  była zatrudniona w firmie „na czarno”. Teraz, siostra Oksany poinformowała na Facebook’u, że kobieta po dwuletniej walce z chorobą zmarła. Bezpośrednią przyczyną zgonu miała być niewydolność nerek.

 

Oksana była nielegalnie zatrudniona w Staniszewie, w jednej z firm zajmujących się dostawą warzyw. Ukrainka, matka dwóch nastolatków, dostała wylewu na terenie zakładu pracy, a dokładnie w miejscu, gdzie mieszkała. Policja ustaliła, że pracodawca wsadził kobietę do samochodu i wywiózł ją do pobliskiego miasteczka. Jego celem nie było jednak zawiezienie Oksany do szpitala, a położenie jej na ławce przy ulicy. Później zawiadomił policję o rzekomej pijanej kobiecie, która została znaleziona na ulicy.

 

Okazało się, że pracodawca Jędrzej C. występował w popularnych spotach reklamowych sieci marketów Lidl. Po czasie wszystkie materiały z jego udziałem zniknęły z sieci.

 

 

Wówczas w sprawie wszczęto śledztwo, w trakcie którego Jędrzej C. doszedł do porozumienia z Ukrainką i zapłacił za jej leczenie pomimo postawionych mu zarzutów. Następnie sąd w Środzie Wielkopolskiej umorzył postępowanie, wyznaczając dwuletni czas próby. Pracodawca został zobowiązany do pokrycia kosztów sądowych oraz musiał zapłacić 10 tys. zł nawiązki.

 

Jednak w połowie gurdnia ubiegłego roku, sąd uchylił wyrok umarzający. Jędzej C. odpowie za niedzuelnie pomocy Oksanie oraz nie zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego Ukraińców w jego firmie. Mężczyzna dobrowolnie chce poddać się karze i przyznaje sie do popełnionych czynów.

Pod koniec lutego ma odbyć się kolejna rozprawa w tej sprawie.

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    awe

    Zycie ludzkie wyceniono na 10 tyś. zł?

  • 2 lata temu | ocena +4 / -0

    Ja

    Jakie to przykre ze przez zaniedbania pracodawcy i nieludzkie zachowania pracodawcy. Osoba straciła zdrowie a długotrwałej walce o ZDROWIE i ŻYCIE odeszła z TEGO ŚWIATA. A potrzeba odrobinę wrażliwości SERCA i EMPATII a ŻYCIE BYŁOBY PIĘKNIE JSZE Jakie to jest PRZYKRE i NIELUDZKIE !!!!ze PIENIĄDZE są WAŻNIEJSZE dla PRACODAWCY niż. CZŁOWIEK !!!!!!

  • 2 lata temu | ocena +2 / -0

    analityk

    widziałem tę Panią w sanatorium w Górznie w sierpniu 2018 ,była tam z siostrą to była szaleńcza walka o zdrowie .RIP