Tor Poznań to obiekt, który który powstał w 1977 roku z inicjatywy Mieczysława Bilińskiego, Romana Szczerkowskiego i Marka Kuka. Jest elementem historii motosportu w Polsce i za granicą. Jako jedyny tor w naszym kraju, posiada obecnie homologację międzynarodowych federacji, do których zalicza się licencja FIA 3. Tylko w tym miejscu można obecnie organizować profesjonalne wyścigi samochodowe oraz motocyklowe. Przypomnijmy, że Poznań w przeszłości gościł na torze legendarnych kierowców Formuły 1 - Michaela Schumachera i Jackiego Stewarta.
Kontrowersyjna decyzja. Powodem był hałas
O sprawie zamknięcia Toru Poznań było już głośno w październiku 2023 roku. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał wtedy decyzję w związku z przekroczeniem hałasu na ulicach Przeźmierowa, którego granice rozpoczynają się po wschodniej stronie obiektu.
Automobilklub Wielkopolski odwołał się od pierwotnej decyzji związanej z hałasem i podjął działania mające na celu jego ograniczenie. Zmniejszono liczbę dni, w które można było z toru korzystać, a następnie ograniczono także godziny jego otwarcia. Wybudowany został wał ziemny i ekrany dźwiękochłonne.
14 kwietnia tego roku podjęto kroki w tej sprawie. GIOŚ podtrzymał decyzję pierwszej instancji, a powodem całego zamieszania stały się protesty lokalnych mieszkańców Przeźmierowa, którzy narzekali na hałas emitowany przez poruszające się po torze pojazdy. Badania potwierdziły, że na dwóch ulicach w sąsiedztwie toru hałas przekroczył wymaganą normę - 50 decybeli.
To efekt kontrowersyjnej decyzji prezydenta Poznania, który już w 2009 roku wprowadził limit 50 dB na ul. Magazynowej i Krańcowej, choć na pozostałych ulicach tej miejscowości przyjmuje się, że 55 dB to akceptowalny poziom hałasu. Warto podkreślić, że częstotliwość hałasu na takim poziomie to zaledwie dźwięki słyszane w zwykłych rozmowach. To hałas spotykany w biurach, przy osiedlach lub parkach. Głośniejsze jest używanie odkurzacza w mieszkaniach oraz ruchliwa ulica, a takich nie brakuje wokół samego Toru Poznań.
Wielka mobilizacja. Chcą ochronić Tor Poznań
Nic dziwnego, że miłośnicy sportów motorowych nie chcą zamknięcia obiektu. W obronie Toru Poznań stanęło wielu zawodników, którzy pierwsze trasy w zawodowej karierze pokonywali właśnie w tym miejscu. W ponowne otwarcie toru zaangażowali się również politycy.
- Jestem zbulwersowana decyzją Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. W Sejmie, w czasie wystąpień, odsyłamy fanów motosportów na tory, a z drugiej strony państwo licencjonowane tory im zamyka. [...] Brak funkcjonującego toru tej klasy oznacza realne zagrożenie dla rozwoju polskiego motosportu, szkolenia młodych kierowców, bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz możliwości organizacji imprez o randze krajowej i międzynarodowej. [...] Sprawa wymaga natychmiastowej reakcji. Zamknięcie Toru Poznań to nie tylko problem jednego obiektu, ale symboliczny sygnał, że państwo nie potrafi zapewnić warunków do legalnego i bezpiecznego uprawiania sportów motorowych. Oczekuję pilnych działań oraz przedstawienia realnego planu naprawczego - napisała w mediach społecznościowych posłanka z ramienia PiS, Lidia Czechak.
W stolicy Wielkopolski rozpoczęto już dyskusje w kwestii zmiany decyzji. Opozycja szuka rozwiązań, które przeciwstawią się działaniom Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Dialog z zarządcą toru zapowiedział już Szymon Szynkowski vel Sęk. Od rana w tej sprawie reagował także radny miasta Poznania, Przemysław Plewiński.
- Spotkałem się z prezesem Automobilklubu, Bartoszem Bielińskim. Klub złoży skargę na decyzję GIOŚ wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania decyzji. Tego dokonać może sam organ, jak i ewentualnie Wojewódzki Sąd Administracyjny. Umówiliśmy się także, że będziemy zabiegać u prezydenta Poznania, aby zmienił on decyzję dotyczącą poziomu hałasu - przekazał Plewiński.
Prezydent Jacek Jaśkowiak nie powinien utrudniać tego zadania. W środowe popołudnie, 15 kwietnia, zabrał głos w tej sprawie i sam zadeklarował konieczność obrony Toru Poznań.
- Walczymy razem z Metropolią Poznań. To miejsce, w którym są szkoleni policjanci, służba ochrony państwa. Organizowane są tu treningi dla kolarzy, dla dzieci i młodzieży. Musimy dbać o to, by miejsca, które posiadają homologację nadal mogły służyć całemu społeczeństwu. Nie możemy pozwolić, by niewielka grupa protestująca doprowadziła do całkowitego zamknięcia obiektu - zakomunikował prezydent Poznania.
Temat jest znany także w Sejmie i będzie omawiany przez uczestników obrad. Chęć pomocy wyraził były premier, Mateusz Morawiecki.
- Potrzebujemy dziś rozsądnych rozwiązań, które pozwolą chronić takie miejsca jak Tor Poznań, a jednocześnie uwzględnią potrzeby mieszkańców. Tylko współpraca i dobra wola wszystkich stron mogą sprawić, że uda się znaleźć wyjście z tej sytuacji - zapowiedział Morawiecki.
Mieszkańcy, którzy nie zamierzają zapomnieć o Torze Poznań, uruchomili już w przestrzeni internetowej petycję. Sprzeciw środowiska motosportowego może w praktyce przyczynić się do uchwalenia nowelizacji przepisów dotyczących torów wyścigowych w Polsce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.