reklama

Napad na firmę w gminie Kórnik. 42-latek uciekł ze skradzioną szafą pancerną

Opublikowano:
Autor:

Napad na firmę w gminie Kórnik. 42-latek uciekł ze skradzioną szafą pancerną - Zdjęcie główne
Autor: Wielkopolska Policja | Opis: Wszedł do firmy w kominiarce, groził pracownikowi bronią i nożem, a następnie uciekł ze skradzioną szafą pancerną. 42-latek usłyszał zarzuty i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZamaskowany mężczyzna wtargnął nocą do jednej z firm w gminie Kórnik, groził pracownikowi pistoletem i nożem, a następnie ukradł m.in. samochód oraz szafę pancerną z pieniędzmi. Nie zdążył jednak dostać się do gotówki. Policjanci szybko odnaleźli porzucony łup i ustalili sprawcę.
reklama

W wtorek, 14 lipca, o godzinie 3:00 do jednej z firm na terenie gminy Kórnik wszedł mężczyzna w kominiarce na głowie. Napastnik skierował się do pomieszczenia ochrony, w którym znajdował pracownik firmy. 

Wymierzył w niego przedmiotem przypominającym pistolet oraz wyciągnął nóż, który miał przy sobie. Następnie kazał mu zachować ciszę oraz współpracować - relacjonuje sierż. Michał Wiśniowski z wielkopolskiej policji.

Zrabował metalową skrzynię i uciekł firmowym autem

Po obezwładnieniu pracownika napastnik postanowił przeszukać teren firmy. Sprawca po pewnym czasie wrócił z metalową skrzynią, licząc, że znajdzie w niej większą kwotę pieniędzy. Według relacji policji mężczyzna przygotował sobie również plan ucieczki. 

reklama

Z firmowego pomieszczenia zabrał jeszcze telefon oraz kluczyki do jednego z samochodów stojących wówczas na parkingu. Znalazł auto, po czym podjechał nim pod budynek i zapakował ciężki łup do bagażnika. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia - informuje sierż. Michał Wiśniowski.

Sprawca uciekł, zanim dostał się do pieniędzy 

Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci ze Swarzędza udali się pod wskazany adres. Na szczęście, mimo groźnej wyglądającej sytuacji, pracownik firmy nie odniósł poważnych obrażeń. Na miejscu zdarzenia pracowali śledczy z Komisariatu Policji w Kórniku oraz przewodnik z psem służbowym, który pomagał w zabezpieczeniu śladów pozostawionych przez napastnika. Praca funkcjonariuszy szybko przyniosła efekty.

Policjanci, w niewielkiej odległości od miejsca napadu, odnaleźli porzuconą szafę pancerną. Następnie, kilka kilometrów dalej, funkcjonariusze natrafili na skradziony wcześniej sprzed firmy samochód, który również został porzucony przez sprawcę. 

reklama

Szafę z pieniędzmi funkcjonariusze znaleźli z wbitym w zamek przedmiotem przypominającym dłuto. Zamek, mimo że był widocznie naruszony, nie ustąpił. Próby sprawcy spełzły na niczym, co zmusiło go do porzucenia łupu i dalszej ucieczki. Jak się później okazało z relacji pokrzywdzonych, w metalowej skrzyni znajdowała się gotówka w wysokości 3 200 zł - relacjonuje sierż. Michał Wiśniowski.

Sprawca napadu w rękach policji 

Jeszcze tego samego dnia, kilka godzin po zdarzeniu, mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Okazał się nim 42-letni obywatel Ukrainy. W chwili zatrzymania policjanci zabezpieczyli przy mężczyźnie m.in. pistolet hukowy oraz nóż. Według ustaleń funkcjonariuszy przedmioty te miały zostać wykorzystane do zastraszenia pracownika okradzionej firmy.

reklama

Zarzuty dla 42-latka. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie

Mężczyzna usłyszał zarzuty dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi, kradzieży m.in. samochodu, telefonu oraz szafy pancernej z zawartością gotówki w kwocie 3,2 tys. zł. Dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków, które policjanci znaleźli przy nim w momencie zatrzymania.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 42-letniego obywatela Ukrainy tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo