Leśnik z Wielkopolski odnalazł najdroższego grzyba świata. Kosztuje więcej niż złoto

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Leśnik z Wielkopolski odnalazł najdroższego grzyba świata. Kosztuje więcej niż złoto - Zdjęcie główne
Autor: Piotr Grześ | Opis: Podczas wyprawy do Nepalu Piotr Grześ - leśnik z Wielkopolski natrafił na najdroższego grzyba świata.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPodczas wyprawy do Nepalu Piotr Grześ - leśnik z Wielkopolski natrafił na najdroższego grzyba świata. Cena za kilogram tego niezwykłego okazu dochodzi nawet do 400 tysięcy złotych, co sprawia, że jest wart więcej niż złoto.
reklama
reklama

Piotr Grześ to leśnik z Wielkopolski, klasyfikator grzybów, ale przede wszystkim pasjonat i miłośnik natury. W mediach społecznościowych prowadzi popularny blog Grzybów Znawca, poświęcony przyrodzie oraz mykologii.

Trafił na najdroższego grzyba świata

Podczas swojej ostatniej wyprawy do Nepalu natrafił na coś, co jak sam podkreśla jest szczytem marzeń każdego grzybiarza. Wielkopolanin znalazł najdroższego grzyba świata: maczużnika chińskiego (Cordyceps sinensis), znanego w Nepalu pod nazwą Yarsagumba.

Cena, która zwala z nóg

Wartość tego niezwykłego okazu jest wręcz astronomiczna.

Za kilogram tego niepozornego grzyba ludzie płacą na światowych giełdach nawet 200 000 - 400 000 złotych! - wyjaśnia Piotr Grześ.

reklama

Oznacza to, że cena za gram tego grzyba przekracza wartość złota. Z czego wynika tak ogromna suma?

Dlaczego maczużnik jest tak drogi?

Tajemnica maczużnika tkwi w jego niesamowitym, wręcz przerażającym cyklu rozwoju oraz unikalnych właściwościach.

Zanim stanie się takim grzybem, infekuje pod ziemią gąsienice ćmy, stopniowo je uśmierca i wyrasta z ich głowy. Od stuleci uważany za potężny adaptogen, naturalny środek na wzmocnienie wydolności i najsilniejszy afrodyzjak Himalajów - tłumaczy Piotr Grześ.

Oprócz specyficznych cech, na cenę wpływa także trudność w jego pozyskaniu. Maczużnik chiński rośnie wyłącznie na wysokościach od 3500 do 5000 m n.p.m.

Znalezienie go na żywo w takich okolicznościach przyrody to czysta magia i spełnienie najśmielszych marzeń każdego mykologa - podkreśla Piotr Grześ.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo