Legenda Czarnej Damy. Dawna właścicielka wielkopolskiego zamku nocą wraca i spaceruje po komnatach...

Opublikowano:
Autor:

Legenda Czarnej Damy. Dawna właścicielka wielkopolskiego zamku nocą wraca i spaceruje po komnatach... - Zdjęcie główne
Autor: Roman Kazimierz Urbaniak | Opis: Zamek w Gołuchowie ma swoją legendę o Czarnej Damie
Zobacz
galerię
15
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKażdy zamek ma swoją tajemnicę, niezwykłą opowieść, w której pojawiają się duchy i zjawy. Tak jest również w przypadku obiektu znajdującego się w Gołuchowie. Legenda głosi, że dawna właścicielka wraca jako Czarna Dama i spaceruje po komnatach, wspólnie z mężem organizuje przyjęcia...
reklama

Czarna Dama nocami spaceruje po parku i komnatach. Tak głosi legenda...

Historia zamku wznoszącego się nad rzeczką Trzemną w Gołuchowie (powiat pleszewski) liczy ponad 400 lat. Przez wieki był związany ze znakomitymi polskimi rodami. W 1853 roku dobra gołuchowskie zakupił dla swego jedynego syna Jana, Tytus Działyński – właściciel dóbr kórnickich. Cztery lata później Jan Działyński poślubił Izabellę, córkę księcia Adama Jerzego Czartoryskiego, przywódcy stronnictwa emigracyjnego Hotel Lambert.

- Mając na celu przebudowę zamku, Izabella sprowadziła z Francji artystów, wśród których znajdowali się: architekt Maurycy August Ouradou, rzeźbiarz Karol Biberon i malarz Ludwik Breugnot. Pierwowzorem realizacji architektonicznej, stały się słynne zamki królewskie znad Loary, dlatego dzisiaj podziwiać możemy w Gołuchowie charakterystyczne wysokie, kryte łupkiem dachy, smukłe kominy i wystrój rzeźbiarski typowy dla tych XVI-wiecznych budowli francuskiego renesansu. Podczas trwających kilkanaście lat prac, wiele pochochodzących z czasów Leszczyńskich detali zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego wystroju, zostało odrestaurowanych. Zamierzeniem Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej było utworzenie w odbudowanym zamku nie tylko rezydencji, ale i muzeum - czytamy na stronie Muzeum Narodowego w Poznaniu, które w 1951 roku przejęło gołuchowski zamek.

reklama

Na sześć lat przed śmiercią Izabella utworzyła Ordynację Książąt Czartoryskich w Gołuchowie. W jej statucie gwarantowała ogólną dostępność swoich zbiorów oraz ich niepodzielność. Zmarła w 1899 r. we Francji, ale pochowana została w Gołuchowie w przebudowanej w tym celu kaplicy, znajdującej się na terenie parku. 

Każdy zamek ma swoją tajemnicę, niezwykłą opowieść w której pojawiają się duchy i zjawy. Tak jest również w gołuchowskim przypadku. Legenda głosi, że dawna właścicielka jako Czarna Dama wciąż odwiedza zamek. Nocą, gdy nad rzeką Ciemną unosi się mgła, a ciszę zakłócają jedynie odgłosy przyrody, Izabella i jej mąż Jan wracają. Przechadzają się po komnatach. Ponoć... słychać muzykę i rozmowy, a na dziedzińcu roi się od zjaw. To państwo Działyńscy przyjmują gości, witają ich w tradycyjnych strojach według staropolskiego zwyczaju, a potem rozpoczyna się bal, który trwa do rana...

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo