To dla wielu będzie bolesna decyzja, bo nad to jezioro ludzie zjeżdżają z całej centralnej Wielkopolski. Wielu woli ustronne, dzikie plaże. Tymczasem - jak podkreślają przedstawiciele Parku - zgodnie z Zarządzeniem nr 6 Dyrektora Wielkopolskiego Parku Narodowego z 1 marca 2018 roku, jedynym miejscem przeznaczonym do kąpieli nad Jeziorem Jarosławieckim pozostaje teren dawnej plaży strzeżonej, znajdujący się w oddziale 107f.
Coraz więcej dzikich plaż nad Jeziorem Jarosławieckim
Według WPN, problem narastał od lat. Wokół jeziora powstawały kolejne nielegalne miejsca wypoczynku, które negatywnie wpływały na przyrodę.
„Każdego roku dookoła jeziora powstawały kolejne tzw. dzikie plaże ze szkodą dla trzcinowisk, lasu (dzikie ścieżki), a przede wszystkim dla całego ekosystemu jeziora” - informuje Dyrekcja Wielkopolskiego Parku Narodowego.
Park wskazuje, że skutkiem niekontrolowanej działalności człowieka były wydeptane place pozbawione roślinności, postępująca erozja gleby, zaśmiecanie terenu, rozpalanie grilla oraz wzmożona presja turystyczna praktycznie wokół całego akwenu.
„W efekcie powstały place wydeptanej ziemi, pozbawionej roślinności, która ulega erozji, zaśmiecanie, załatwianie potrzeb fizjologicznych, grillowanie, hałas, presja ludzi praktycznie wokół całego jeziora. Ekoton pomiędzy ekosystemami lasu i jeziora w tych miejscach przestał istnieć” - podkreślają przedstawiciele Parku.
Zagrożenie dla cennych gatunków
Zdaniem przyrodników, degradacja brzegów jeziora prowadzi do stopniowego zanikania siedlisk wielu gatunków roślin i zwierząt, których ochrona jest jednym z podstawowych celów funkcjonowania Wielkopolskiego Parku Narodowego.
WPN przypomina, że od lat realizuje liczne działania ochronne i projekty związane z odbudową zagrożonych siedlisk oraz ochroną rzadkich gatunków.
Wśród nich znajdują się m.in. odtwarzanie siedlisk płazów, w tym traszki grzebieniastej i kumaka nizinnego, tworzenie kolonii rybitwy czarnej, budowa platform dla rybitw rzecznych, reintrodukcja popielicy, orzesznicy i sokoła wędrownego, a także tworzenie miejsc lęgowych dla dzikich zapylaczy.
Naukowcy potwierdzają efekty
Jak zaznacza Dyrekcja WPN, skuteczność prowadzonych działań znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych prowadzonych na terenie Parku.
„W Parku prowadzonych jest szereg badań naukowych, które potwierdzają zwiększającą się różnorodność biologiczną i skuteczność działań ochronnych prowadzonych od założenia Parku, przez kolejne pokolenia osób, które poświęciły mu swoje życie” - czytamy w komunikacie.
Apel do mieszkańców i turystów
Przedstawiciele Parku zwracają się również do mieszkańców oraz odwiedzających z prośbą o zrozumienie podejmowanych działań.
„W czasach deklarowania przywiązania do środowiska przyrodniczego, prosimy więc o zrozumienie, a nawet wsparcie. A jeśli nie, to choć o powstrzymanie się od obraźliwych komentarzy, powtarzanie nieprawdziwych insynuacji czy snucie teorii spiskowych ukrytych pod „bezpiecznymi” nickami” - apeluje Dyrekcja Wielkopolskiego Parku Narodowego.
Park podkreśla, że celem prowadzonych działań nie jest ograniczanie dostępu do przyrody, lecz ochrona wyjątkowych walorów przyrodniczych jeziora i jego otoczenia dla przyszłych pokoleń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.