Reklama

Komendant się zdenerwował [WRACAMY DO TEMATU]

Opublikowano: pt, 22 gru 2017 23:09
Autor:

Komendant się zdenerwował [WRACAMY DO TEMATU] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Chodzi o sytuację, w której strażnicy miejscy w Poznaniu wypchnęli z ulicy samochód posła PiS, bo zabrakło paliwa. Komendant straży, po interwencji wiceprezydenta Poznia wezwał ich na „dywanik”.

Do kontrowersyjnego zdarzenia doszło wczoraj. Pisaliśmy o tym TUTAJ - Służbowa bańka Straży Miejskiej pomogła posłowi, któremu zabrakło paliwa


Wiele osób doceniło pomoc strażników miejskich, którzy zepchnęli niedrożne auto uzdatniając drogę. Kontrowersje wzbudziło jednak to, iż municypalni udali się służbowym autem na stację benzynową, żeby kupić benzynę dla posła.

Nie spodobało się to także Mariuszowi Wiśniewskiemu, zastępcy prezydenta Poznania. Skrytykował on to, że municypalni pojechali po benzynę dla posła służbowym samochodem.

– Reakcja strażników, którzy zepchnęli auto była właściwa. Natomiast moje oburzenie spowodował dalszy rozwój sytuacji, czyli fakt, że poseł przyjął pomoc strażników w zorganizowaniu benzyny – mówi Wiśniewski. I dodaje, że taka pomoc byłaby zrozumiała w przypadku osoby niepełnosprawnej lub seniora, ale nie posła, który sam mógł pojechać na stację taksówką lub autobusem. – Pan poseł co prawda za benzynę zapłacił, ale jego postawa nie jest godna naśladowania – podsumowuje Wiśniewski.

Poseł Wróblewski, który jechał po to, by wystąpić na sesji rady miejskiej – w rozmowie z Głosem Wielkopolskim mówi - To był tylko miły gest ze strony strażników. Cała reszta jest zaś „nieżyczliwą akcją polityczną” i jest tym zasmucony.

Mówi też, że nie wiedział o działaniach strażników, bo w tym czasie przemawiał na sesji. Nie na miejscu są też pretensje do osób, które wykazały się życzliwością. W opinii posła sprawa została upolityczniona, a prezydent Wiśniewski skalkulował, że takie działania mu się opłacą – informuje gloswielkpolski.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Chcesz przeczytać cały artykuł? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz sie na już istniejace

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE