W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie zarejestrowane na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Na filmie widać dwóch mężczyzn, którzy pojawili się w budynku Collegium Altum. Mężczyźni udali się przed jedno z wynajmowanych biur, w którym pracuje pochodząca z Ukrainy kobieta. Podczas rozmowy z pracownicą zadawali jej prowokacyjne pytania dotyczące m.in. Stepana Bandery i Ukrainy, a całe zdarzenie nagrywali. Film trafił do internetu i wywołało falę hejtu.
Zatrzymani nie przyznają sie do winy
Kobieta zgłosiła sprawę na policję. Funkcjonariusze zajmujący się sprawą zabezpieczyli krążące w sieci nagranie oraz szybko ustalili tożsamość wszystkich osób biorących udział w zdarzeniu. Następnie, wspólnie z prokuratorami z Prokuratury Rejonowej Poznań-Stare Miasto, przeanalizowali nagranie pod kątem odpowiedzialności karnej.
W środę, 8 lipca, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, poinformował o zatrzymaniu w tej sprawie dwóch osób.
Po doprowadzeniu do prokuratury, zatrzymani usłyszeli zarzuty zniesławienia określone w art. 212 k.k. Podejrzani nie przyznali się. Jeden odmówił składania wyjaśnień, drugi oświadczył, że udał się na uniwersytet, ponieważ chciał sprawdzić czy wynajmowane są na nim pomieszczenia firmie, która sprowadza cudzoziemców - informuje prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Dozór policji i zakaz zbliżania
Prokurator zastosował wobec mężczyzn środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.
Policja przekazała, że w toku prowadzonego śledztwa śledczy przeanalizują również zachowanie innych osób obecnych podczas incydentu. Obu zatrzymanym mężczyznom grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a w określonych przypadkach także pozbawienia wolności.
Komentarze (0)